Najlepsze ciasto na pierogi robię z 500 g mąki pszennej, 250 ml gorącej wody, dwóch łyżek oleju i soli, bez jajka. Gorąca woda daje ciasto miękkie i elastyczne, które nie kurczy się pod wałkiem, więc lepi się je łatwo nawet za pierwszym razem. Z tej porcji wychodzi około 60 pierogów, a ciasto pasuje do każdego farszu, od ruskich po jagody.
Składniki
- 500 g mąki pszennej typ 450 lub 500
- 250 ml gorącej wody (ok. 80°C)
- 2 łyżki (25 g) oleju rzepakowego
- 1 płaska łyżeczka (6 g) soli
- Do podsypywania:
- 3 łyżki (30 g) mąki pszennej
- Do gotowania:
- 3 l wody
- 1 łyżka (18 g) soli
Przygotowanie krok po kroku
- Wsyp mąkę i sól do dużej miski i wymieszaj.
- Zagotuj wodę, odmierz 250 ml i odczekaj 2 minuty, aż zejdzie do około 80°C.
- Wlej wodę i olej do mąki, mieszaj łyżką, aż powstaną duże grudki.
- Przełóż na stolnicę i wyrabiaj 8-10 minut, aż ciasto będzie gładkie i satynowe.
- Przykryj miską lub owiń folią i zostaw na 30 minut w temperaturze pokojowej.
- Podziel ciasto na 4 części i wałkuj po jednej na grubość 1,5-2 mm, resztę trzymaj pod przykryciem.
- Wykrawaj krążki szklanką o średnicy 7-8 cm, nakładaj farsz i mocno sklejaj brzegi.
- Gotuj partiami w osolonym wrzątku przez 2-3 minuty od wypłynięcia.

Wartości dotyczą samego ciasta, bez farszu i okrasy. Porcja to około 10 pierogów, a jeden krążek ciasta ma mniej więcej 33 kcal. Resztę dokłada nadzienie, więc ruskie ze skwarkami będą wyraźnie bardziej kaloryczne niż pierogi z jagodami.
Jak zrobić ciasto na pierogi krok po kroku

Ten przepis na ciasto na pierogi ma tylko cztery składniki. Każdy z nich robi jednak konkretną robotę, a większość porażek bierze się z drobnych odstępstw: zimnej wody, zbyt mocnego podsypywania mąką albo pominięcia odpoczynku. Poniżej opisuję każdy etap tak, jak robię go w domu.
Mąka: tortowa czy typ 500
Najczęściej sięgam po mąkę tortową typ 450. Jest bardzo drobno zmielona i ma mało otrębów, więc ciasto wychodzi delikatne i jasne. Świetnie sprawdza się przy pierogach z owocami i serem na słodko, gdzie liczy się cienka, miękka skórka.
Typ 500 ma trochę więcej glutenu. Ciasto jest odrobinę bardziej sprężyste i wybacza więcej błędów, bo trudniej je rozerwać przy lepieniu. Na pierogi z kapustą i grzybami albo z mięsem wolę właśnie ją. Typ 550 też da radę, ale ciasto będzie mocniej „sprężynować” i trzeba je dłużej odpoczywać.
Mąki chlebowej typ 650 i 750 nie polecam. Za dużo glutenu sprawia, że ciasto ciągle się kurczy, a po ugotowaniu robi się gumowate.
Mąkę przesiewam tylko wtedy, gdy stała długo w szafce i ma grudki. Świeża mąka z nowej paczki nie wymaga przesiewania.
Woda: dlaczego gorąca
To jest serce całego przepisu. Gorąca woda częściowo zaparza skrobię w mące. Ciasto wiąże więcej wody, staje się miękkie i plastyczne, a gluten nie napina się tak mocno jak przy zimnej wodzie. Efekt czuć od razu pod wałkiem: ciasto daje się rozciągnąć i zostaje na miejscu, zamiast wracać do mniejszego kształtu.
Idealna temperatura to około 70-80°C. Nie mierzę jej termometrem. Zagotowuję wodę w czajniku, odmierzam 250 ml do miarki i odczekuję dwie minuty. Wrzątek prosto z czajnika też zadziała, ale ciasto bywa wtedy lekko kleiste i trudniej je wyrobić rękami.
Ilość wody to punkt wyjścia. Mąki różnią się chłonnością, więc czasem dolewam jeszcze 1-2 łyżki (15-30 ml). Proporcję zapisz sobie na kartce przy lodówce: 2 części mąki na 1 część wody, wagowo. Przy niej dobre ciasto na pierogi wychodzi praktycznie zawsze.
Uwaga
Gorąca woda z mąką potrafi poparzyć dłonie, zwłaszcza w środku grudek. Pierwsze 1-2 minuty mieszaj łyżką lub szpatułką, a ręce wkładaj dopiero wtedy, gdy ciasto da się swobodnie dotknąć.
Olej i sól
Olej robi z ciasta materiał, który się nie rwie. Dodaje elastyczności i sprawia, że skórka po ugotowaniu jest gładka i lekko błyszcząca. Używam zwykłego oleju rzepakowego, bo jest neutralny w smaku. Dwie łyżki na 500 g mąki w zupełności wystarczą. Więcej tłuszczu daje ciasto śliskie, które gorzej się skleja.
Masło też się sprawdza. Roztapiam 30 g masła w gorącej wodzie i wlewam wszystko razem. Ciasto ma wtedy delikatnie maślany smak, który dobrze pasuje do pierogów z serem i owocami.
Soli daję płaską łyżeczkę, czyli około 6 g. Bez niej ciasto smakuje mdło, nawet jeśli farsz jest dobrze doprawiony. Dodatkowo solę wodę do gotowania, ale to nie zastąpi soli w samym cieście.
Mieszanie i wyrabianie
Mąkę z solą wsypuję do dużej miski i robię w środku dołek. Wlewam gorącą wodę i olej, a potem mieszam drewnianą łyżką, aż powstaną duże, nierówne grudki. Na tym etapie ciasto wygląda brzydko i to jest w porządku.
Po minucie lub dwóch, gdy da się je dotknąć, przekładam wszystko na stolnicę. Wyrabiam całymi dłońmi, nie palcami. Dociskam nasadą dłoni, składam ciasto na pół, obracam o ćwierć obrotu i powtarzam. Zajmuje mi to 8-10 minut.
Na początku ciasto może się lepić do rąk. Nie dosypuję od razu mąki. Po 2-3 minutach wyrabiania lepkość zwykle sama znika, bo mąka wchłania wodę. Mąkę dodaję dopiero wtedy, gdy po 5 minutach ciasto nadal klei się do stolnicy, i to po jednej łyżce.
Gotowe ciasto jest gładkie, matowo-satynowe i jednolite. Gdy nacisnę je palcem, dołek powoli się wyrównuje. Mówi się, że idealne ciasto na pierogi ma miękkość płatka ucha. To porównanie naprawdę działa: ciasto ma być miękkie, ale nie może zostawiać śladów na palcach.
Moja wskazówka
Gdy ciasto jest za twarde, nie wyrabiam go na siłę. Moczę dłonie w ciepłej wodzie i wyrabiam dalej mokrymi rękami, powtarzając to 2-3 razy. Ciasto wchłania wodę stopniowo i robi się miękkie bez ryzyka, że nagle zamieni się w klej.
Odpoczynek: 30 minut, których nie wolno pominąć
Wyrobione ciasto formuję w kulę i przykrywam odwróconą miską. Można też owinąć je folią spożywczą lub włożyć do woreczka. Ważne, żeby nie miało kontaktu z powietrzem, bo wierzch szybko obsycha i tworzy się skórka.
Po 30 minutach gluten się rozluźnia. Ciasto, które zaraz po wyrobieniu sprężynowało, teraz rozwałkowuje się niemal samo. Odpoczynek może trwać nawet godzinę i nic się nie stanie. Krócej niż 20 minut nie polecam.
Ten czas wykorzystuję na farsz. Gdy robię pierogi domowe od zera, zawsze zaczynam od nadzienia, które musi wystygnąć, a ciasto przygotowuję w trakcie.
Wałkowanie
Dzielę ciasto na 4 części. Jedną wałkuję, a pozostałe trzymam pod miską. To prosty nawyk, który ratuje wiele pierogów, bo rozwałkowane ciasto schnie na stolnicy w ciągu kilkunastu minut.
Stolnicę oprószam cienko mąką. Naprawdę cienko, wystarczy garść rozprowadzona dłonią. Wałkuję od środka na zewnątrz, co kilka ruchów obracając placek o 90 stopni. Dzięki temu grubość wychodzi równa, a ciasto nie przykleja się do blatu.
Docelowa grubość to 1,5-2 mm. Przy pierogach z owocami i serem idę cieniej, do około 1 mm, bo farsz jest delikatny i gotuje się krótko. Przy pierogach z mięsem i kapustą zostawiam bliżej 2 mm, bo cięższy farsz łatwiej rozrywa zbyt cienkie ciasto.
Gdy ciasto po rozwałkowaniu cofa się i placek się zmniejsza, przerywam. Przykrywam je ściereczką na 5 minut i dopiero potem wałkuję dalej. To znak, że gluten jeszcze nie odpoczął.
Wykrawanie i lepienie
Krążki wykrawam szklanką o średnicy 7-8 cm. Wolę szklankę z cienkim brzegiem, bo tnie czyściej. Krążki wycinam ciasno jeden przy drugim, żeby zostało jak najmniej ścinków.
Na środek krążka kładę czubatą łyżeczkę farszu, czyli około 12-15 g. Składam krążek na pół i sklejam brzegi, zaczynając od środka i idąc do boków. Przy okazji wypycham palcami powietrze. Pęcherz powietrza w środku to główny powód, dla którego pierogi pękają w garnku.
Brzegi dociskam mocno, na szerokość około 5 mm. Możesz zrobić falbankę, zawijając brzeg małymi zakładkami, albo docisnąć go widelcem. Falbanka nie jest tylko ozdobą: podwójnie zawinięty brzeg rzadziej się rozkleja.
Klucz do szczelnego sklejenia to czyste brzegi. Jeśli na krawędź trafi farsz, tłuszcz albo dużo mąki, ciasto się nie zlepi. Gdy brzeg przeschnie, zwilżam go palcem zamoczonym w wodzie.
Gotowe pierogi układam na stolnicy lub ściereczce oprószonej mąką, w jednej warstwie, tak żeby się nie dotykały. Ściśnięte razem zlepiają się w ciągu kilku minut.
Moja wskazówka
Lepię zawsze w dwie osoby, jeśli tylko się da. Jedna wałkuje i wykrawa, druga nakłada farsz i skleja. Ciasto nie czeka wtedy na blacie i nie zdąży obeschnąć, a 60 pierogów jest gotowych w niecałe 40 minut.
Co zrobić ze ścinkami
Ścinki zbieram, zagniatam w kulkę i od razu chowam pod miskę na 10 minut. Potem wałkuję je jeszcze raz. Ciasto z drugiego wałkowania jest odrobinę twardsze, ale wciąż bardzo dobre.
Trzeci raz już nie wałkuję. Ciasto robi się wtedy suche i sprężyste. Resztki kroję nożem w nieregularne kawałki i gotuję jak łazanki albo wrzucam do rosołu jako domowy makaron.
Gotowanie pierogów
W dużym garnku zagotowuję 3 l wody z łyżką soli. Wrzucam pierogi partiami, około 12-15 sztuk naraz. Gdy włożę ich więcej, woda przestaje wrzeć, pierogi opadają na dno i przywierają.
Zaraz po wrzuceniu delikatnie mieszam drewnianą łyżką, żeby oderwać pierogi od dna. Gdy wypłyną na powierzchnię, gotuję je jeszcze 2-3 minuty na umiarkowanym ogniu. Woda ma lekko mrugać, nie bulgotać gwałtownie, bo burzliwy wrzątek rozbija pierogi.
Wyjmuję je łyżką cedzakową i od razu polewam stopionym masłem albo okrasą. Bez tłuszczu ugotowane pierogi sklejają się na talerzu w jedną bryłę.
Gotowość sprawdzam, przecinając jeden pieróg na brzegu. Ciasto ma być miękkie i jednolite w środku, bez białego, twardego rdzenia. Gdy brzeg jest jeszcze twardy, gotuję minutę dłużej.
Ile pierogów wyjdzie i jak przeliczyć proporcje
Ten przepis łatwo przeskalować, bo proporcje są proste. Poniżej podaję ilości, które sprawdziłam przy różnych okazjach, od szybkiego obiadu we dwoje po lepienie na Wigilię dla dużej rodziny. Liczba pierogów zakłada krążki 7-8 cm i grubość 1,5-2 mm.
| Mąka | Gorąca woda | Olej | Sól | Pierogów (ok.) | Farszu |
|---|---|---|---|---|---|
| 250 g | 125 ml | 1 łyżka (12 g) | ½ łyżeczki (3 g) | 30 | 350-450 g |
| 500 g | 250 ml | 2 łyżki (25 g) | 1 łyżeczka (6 g) | 60 | 700-900 g |
| 750 g | 375 ml | 3 łyżki (37 g) | 1½ łyżeczki (9 g) | 90 | 1-1,3 kg |
| 1 kg | 500 ml | 4 łyżki (50 g) | 2 łyżeczki (12 g) | 120 | 1,4-1,8 kg |
Przy większych porcjach nie wyrabiam całego ciasta naraz. Kilogram mąki to dla rąk spory wysiłek i ciasto wychodzi nierówne. Robię dwie porcje po 500 g, jedną po drugiej. Pierwsza odpoczywa, gdy wyrabiam drugą.
Na obiad liczę 10-12 pierogów na osobę dorosłą. Przy pierogach na słodko, które są lżejsze, wychodzi raczej 12-15 sztuk.
Najczęstsze błędy
Te problemy widzę najczęściej, gdy ktoś opowiada mi, że ciasto „nie wyszło”. Prawie każdy da się naprawić w trakcie, bez wyrzucania ciasta.
| Błąd | Dlaczego | Jak naprawić |
|---|---|---|
| Ciasto jest twarde i suche | Za mało wody albo mąka bardzo chłonna | Wyrabiaj mokrymi dłońmi, dodając wodę po łyżce, aż ciasto zmięknie |
| Ciasto klei się do rąk i stolnicy | Za dużo wody albo za krótkie wyrabianie | Wyrabiaj jeszcze 3 minuty, dopiero potem dosypuj mąkę po 1 łyżce |
| Placek kurczy się pod wałkiem | Gluten nie odpoczął, za krótki odpoczynek | Przykryj ciasto na 10-15 minut i wałkuj ponownie |
| Brzegi się nie sklejają | Za dużo mąki, tłuszcz lub farsz na krawędzi, przesuszone ciasto | Wycieraj brzegi, zwilżaj je wodą, trzymaj ciasto pod przykryciem |
| Pierogi pękają w garnku | Powietrze w środku, za cienkie ciasto, za dużo farszu | Wypychaj powietrze przy sklejaniu, wałkuj na 1,5-2 mm, dawaj 1 łyżeczkę farszu |
| Pierogi zlepiają się w garnku | Za dużo pierogów naraz, woda przestaje wrzeć | Gotuj po 12-15 sztuk w 3 l wody i zamieszaj zaraz po wrzuceniu |
| Ciasto po ugotowaniu jest gumowate | Mąka chlebowa, jajko w cieście, za długie gotowanie | Użyj mąki typ 450 lub 500 i gotuj 2-3 minuty od wypłynięcia |
| Ciasto ma szorstką skórkę i pęka przy składaniu | Rozwałkowane ciasto leżało odkryte | Wałkuj po ćwiartce, resztę trzymaj pod miską lub folią |
| Pierogi przywierają do stolnicy | Zbyt mokry farsz albo brak mąki pod spodem | Odcedź farsz, układaj pierogi na oprószonej mąką ściereczce |
Jeden błąd zasługuje na osobne słowo: podsypywanie mąką. Gdy ciasto lekko się klei, naturalny odruch to sypnąć garść mąki. Po trzech takich garściach ciasto ma już zupełnie inne proporcje, robi się twarde, a krążki nie chcą się sklejać. Dlatego zawsze najpierw wyrabiam dłużej, a mąkę dodaję na końcu i oszczędnie.
Warianty i zamienniki
- Z jajkiem: zamień 50 ml wody na 1 jajko rozmącone z resztą wody. Ciasto jest bardziej sprężyste i żółtawe, ale po ugotowaniu twardsze. Dobre na uszka i łazanki.
- Z masłem: zamiast oleju dodaj 30 g masła roztopionego w gorącej wodzie. Ciasto ma maślany smak, idealny do pierogów z serem i owocami.
- Ze śmietaną: zamień 80 ml wody na 80 g kwaśnej śmietany 18%. Ciasto jest wyjątkowo miękkie i delikatne, ale trudniej je cienko rozwałkować, więc trzymaj się 2 mm.
- Na mleku: zastąp połowę wody ciepłym mlekiem. Skórka wychodzi miękka i lekko kremowa w kolorze.
- Wegańskie: podstawowy przepis jest wegański, bo nie ma w nim jajka ani nabiału.
- Orkiszowe: zamień 150 g mąki pszennej na jasną mąkę orkiszową. Ciasto ma lekko orzechowy smak i jest mniej elastyczne, więc dłużej odpoczywa.
- Kolorowe: zamień 100 ml wody na sok z buraka albo zmiksowany szpinak. Kolor blednie podczas gotowania, ale pozostaje wyraźny.
- Bez glutenu: użyj gotowej mieszanki mąk bezglutenowych do ciast z dodatkiem gumy ksantanowej lub łuski babki płesznik. Ciasto nie będzie tak elastyczne, więc wałkuj je między dwoma arkuszami folii i lep większe pierogi.
- Thermomix: wsyp mąkę i sól, dodaj gorącą wodę i olej, wyrabiaj w trybie ugniatania około 2-3 minut, potem dokończ ręcznie przez minutę.
- Robot planetarny: wyrabiaj hakiem 5-6 minut na niskich obrotach, aż ciasto odejdzie od ścianek misy.
- Air fryer: ugotowane i osuszone pierogi skrop olejem i zapiekaj w 180°C przez 8-10 minut, przewracając w połowie.
Jajko to temat, który dzieli domy. U mnie babcia robiła ciasto z jajkiem, a mama już bez. Po latach wolę wersję bez jajka, bo pierogi są miękkie i delikatne w ugryzieniu. Jajko dodaję tylko do uszek do barszczu, gdzie małe pierożki muszą przetrwać w gorącej zupie i nie mogą się rozpaść.
Jak przechowywać i odgrzewać
Surowe ciasto
Wyrobione ciasto owijam szczelnie folią i chowam do lodówki. Wytrzymuje tam do 24 godzin. Przed wałkowaniem wyjmuję je na 30 minut, żeby wróciło do temperatury pokojowej. Zimne ciasto jest twarde i pęka przy składaniu.
Surowe ciasto można też zamrozić na około miesiąc. Rozmrażam je powoli w lodówce przez noc. Szczerze jednak powiem, że traci część elastyczności. Znacznie lepiej mrozić gotowe, ulepione pierogi.
Surowe pierogi do zamrożenia
To mój sposób na zapas. Ulepione pierogi układam na tacy lub desce oprószonej mąką, w jednej warstwie, tak żeby się nie dotykały. Wkładam tacę do zamrażarki na 1-2 godziny. Gdy pierogi stwardnieją, przesypuję je do woreczka i podpisuję datą oraz rodzajem farszu.
Tak zamrożone pierogi wytrzymują do 3 miesięcy. Nie rozmrażam ich przed gotowaniem. Wrzucam je prosto z zamrażarki do wrzątku i gotuję 3-4 minuty od wypłynięcia. Rozmrożone surowe pierogi miękną, kleją się i rozpadają.
Ugotowane pierogi
Ugotowane i polane tłuszczem pierogi trzymam w zamkniętym pojemniku w lodówce do 2-3 dni. Pierogi z farszem mięsnym zjadam w ciągu 2 dni.
Ugotowane pierogi też można mrozić. Studzę je, układam osobno na tacy, mrożę, a potem przesypuję do woreczka. Ciasto po rozmrożeniu jest odrobinę mniej delikatne niż przy mrożeniu surowych.
Odgrzewanie
Najbardziej lubię odsmażane pierogi. Rozgrzewam na patelni łyżkę masła lub oleju, kładę pierogi w jednej warstwie i smażę na średnim ogniu po 3-4 minuty z każdej strony, aż będą złote i chrupiące. Dla wielu osób odsmażane ruskie na drugi dzień smakują lepiej niż świeże.
Gdy chcę miękkich pierogów, odgrzewam je na parze przez 5-6 minut albo wrzucam na minutę do wrzątku. Mikrofalówka też zadziała: przykrywam talerz, skrapiam pierogi łyżką wody i grzeję 1-2 minuty. Ciasto bywa wtedy trochę gumowate na brzegach.
Z czym podawać
Podstawowe ciasto jest neutralne, więc o podaniu decyduje farsz. Oto zestawy, które robię najczęściej.
- Ruskie (ziemniaki, twaróg, cebula): podaję z cebulką zeszkloną na maśle albo ze skwarkami z boczku. Do tego kwaśna śmietana i szklanka zsiadłego mleka lub maślanki.
- Z kapustą i grzybami: to klasyk wigilijny. Polewam je masłem z cebulką i podaję obok barszczu czerwonego. Zakwas z buraków nastawiam kilka dni przed świętami, a z tego samego ciasta lepię uszka.
- Z mięsem: najlepsze ze skwarkami i zasmażaną cebulą. Pasuje do nich surówka z kiszonej kapusty albo mizeria.
- Z serem na słodko: polewam roztopionym masłem, posypuję cukrem i podaję ze śmietaną. Dobrze dodać do farszu skórkę z cytryny i odrobinę cukru waniliowego.
- Z owocami (jagody, truskawki, wiśnie): latem, w sezonie na jagody, robię ich najwięcej. Podaję z gęstą śmietaną osłodzoną cukrem pudrem. Owoce posypuję łyżeczką mąki ziemniaczanej przed lepieniem, żeby sok nie rozmiękczył ciasta.
- Z soczewicą lub kaszą gryczaną: dobra opcja bezmięsna. Podaję z cebulą podsmażoną na oleju i sosem grzybowym.
Gdy przy robieniu ruskich zostaną mi ugotowane ziemniaki, na drugi dzień robię z nich kopytka ziemniaczane albo kluski śląskie. Nic się nie marnuje, a obiad na kolejny dzień jest prawie gotowy.
FAQ
Jak zrobić idealne ciasto na pierogi?
Idealne ciasto na pierogi wychodzi z mąki typ 450 lub 500 zagniecionej z gorącą wodą w proporcji 2:1, z dodatkiem oleju i soli. Wyrabiaj je 8-10 minut, aż będzie gładkie i miękkie jak płatek ucha. Potem daj mu 30 minut odpoczynku pod przykryciem i wałkuj na 1,5-2 mm. Te trzy rzeczy, czyli gorąca woda, długie wyrabianie i odpoczynek, robią całą różnicę.
Jaki jest babciny przepis na ciasto na pierogi?
Tradycyjne ciasto, które pamiętam z domu babci, to mąka, woda, szczypta soli i często jedno jajko. Babcie rzadko ważyły składniki. Dolewały wody „na oko”, aż ciasto przestawało kleić się do rąk. W przeliczeniu to mniej więcej 500 g mąki, 1 jajko, około 200 ml ciepłej wody i szczypta soli. Wersja z jajkiem jest bardziej sprężysta, a moja wersja na gorącej wodzie z olejem daje ciasto bardziej miękkie.
Jak zrobić miękkie i elastyczne ciasto na pierogi?
Miękkość daje gorąca woda o temperaturze około 80°C, która zaparza skrobię w mące. Elastyczność daje olej lub masło oraz wystarczająco długie wyrabianie. Pomiń jajko, bo usztywnia ciasto po ugotowaniu. Nie dosypuj za dużo mąki przy wałkowaniu i trzymaj ciasto pod przykryciem, żeby nie obeschło.
Jaki jest prosty przepis na ciasto na pierogi?
Najprostszy przepis to 500 g mąki pszennej, 250 ml gorącej wody, 2 łyżki oleju i 1 łyżeczka soli. Wymieszaj wszystko łyżką, wyrób na stolnicy przez 8-10 minut i odstaw na 30 minut. Z tej ilości wyjdzie około 60 pierogów.
Czy ciasto na pierogi może być z samej mąki i wody?
Tak, ciasto z mąki, gorącej wody i soli też się uda. Bez oleju jest jednak mniej elastyczne, szybciej wysycha na stolnicy i łatwiej się rwie przy sklejaniu. Dwie łyżki oleju to niewielki dodatek, który bardzo ułatwia lepienie.
Dlaczego pierogi rozklejają się podczas gotowania?
Najczęściej winne są brudne brzegi. Farsz, tłuszcz albo nadmiar mąki na krawędzi sprawiają, że ciasto się nie zlepia. Drugą przyczyną jest powietrze zamknięte w środku, które rozsadza pieróg we wrzątku. Wypychaj powietrze przy sklejaniu, dociskaj brzegi na szerokość około 5 mm i gotuj na umiarkowanym wrzeniu.
Czy to samo ciasto nada się na uszka i kołduny?
Tak. Na uszka wałkuję je cieniej, na około 1 mm, i wykrawam kwadraty 4×4 cm. Przy uszkach do wigilijnego barszczu często dodaję jedno jajko, żeby małe pierożki lepiej trzymały kształt w gorącej zupie. Na kołduny ciasto zostawiam w podstawowej wersji.
O tym artykule
- Fakty sprawdzone przed publikacją.
- Opublikowano
