You are currently viewing Przepis na naleśniki podstawowe, cienkie i elastyczne

Przepis na naleśniki podstawowe, cienkie i elastyczne

Cienkie, elastyczne naleśniki, które zwija się bez pękania i smaży jeden za drugim bez przywierania, wychodzą z prostych proporcji: 2 jajka, 250 g mąki i równa ilość mleka i wody. Ten przepis robię od lat na słodko z serem i na słono do krokietów, a działa dlatego, że ciasto odpoczywa przed smażeniem i ma od razu dodany olej. Z podanej porcji wychodzi około 14 naleśników na patelni o średnicy 24 cm.

Czas przygotowania10 min
Czas całkowity1 h 5 min
Porcje4
TrudnośćŁatwy
Kalorieok. 370 kcal/porcja

Składniki

  • 250 g mąki pszennej typ 450 lub 550 (ok. 1,5 szklanki)
  • 2 szt. jajek (rozmiar M, ok. 110 g bez skorupki)
  • 300 ml mleka 2% (ok. 1 i 1/4 szklanki)
  • 250 ml wody, zwykłej lub gazowanej (1 szklanka)
  • 2 łyżki (20 ml) oleju rzepakowego do ciasta
  • 1 szczypta soli (ok. 2 g)
  • 1 łyżka (12 g) cukru, tylko do wersji na słodko
  • Do smażenia:
  • 1 łyżka (10 ml) oleju rzepakowego

Przygotowanie krok po kroku

  1. Wbij jajka do dużej miski, dodaj sól i cukier, roztrzep trzepaczką przez minutę.
  2. Wlej mleko i wymieszaj, aż masa będzie jednolita.
  3. Dodaj przesianą mąkę i miksuj do gładkiej masy bez grudek.
  4. Wlej wodę i 2 łyżki oleju, wymieszaj; ciasto ma mieć konsystencję gęstej śmietanki.
  5. Odstaw ciasto na 20-30 minut w temperaturze pokojowej.
  6. Rozgrzej patelnię o średnicy 24 cm na średnim ogniu i przetrzyj ją papierem zwilżonym olejem.
  7. Wlej chochelkę ciasta (ok. 60 ml), rozprowadź ruchem okrężnym i smaż 1-1,5 minuty, aż brzegi się zrumienią i odkleją.
  8. Przewróć łopatką, smaż 30-40 sekund, przełóż na talerz i przykryj drugim talerzem.

Ilustracja krok po kroku: mieszanie ciasta naleśnikowego, odpoczynek, smażenie i przewracanie naleśnika
Kalorie370 kcal
Białko12 g
Tłuszcz12 g
Węglowodany52 g
Błonnik2 g

Wartości liczyłam na jedną porcję, czyli 3-4 naleśniki bez farszu. Jeden placek to około 105 kcal. Ser, dżem czy nutella dodają swoje, więc przy nadziewaniu doliczam je osobno.

Jak zrobić naleśniki krok po kroku

Ilustracja pokazująca prawidłową konsystencję ciasta naleśnikowego spływającego z łyżki

Sam przepis mieści się w ośmiu zdaniach, ale diabeł siedzi w detalach. Poniżej opisuję, na co zwracam uwagę przy każdym etapie, bo właśnie te drobiazgi decydują, czy naleśniki wyjdą cienkie i elastyczne, czy grube i kruche.

Proporcje, które zawsze działają

Mój stały przelicznik to 1 jajko na 125 g mąki i 275 ml płynu. Płyn dzielę mniej więcej po równo na mleko i wodę. Samo mleko daje ciasto gęstsze i bardziej „kruche” po usmażeniu, sama woda daje placki bledsze i mniej delikatne w smaku. Połączenie obu to złoty środek.

Jeżeli gotuję dla dwóch osób, biorę połowę składników z jednym jajkiem. Na większą rodzinę podwajam wszystko. Tabela niżej oszczędza liczenie.

Liczba osób Jajka Mąka Mleko Woda Olej do ciasta Ilość naleśników (24 cm)
2 1 szt. 125 g 150 ml 125 ml 1 łyżka (10 ml) ok. 7
4 2 szt. 250 g 300 ml 250 ml 2 łyżki (20 ml) ok. 14
6 3 szt. 375 g 450 ml 375 ml 3 łyżki (30 ml) ok. 21
8 4 szt. 500 g 600 ml 500 ml 4 łyżki (40 ml) ok. 28

Przy 3 jajkach i więcej miksuję ciasto blenderem ręcznym, bo trzepaczką trudniej rozbić grudki w większej objętości.

Jaka mąka na naleśniki

Używam mąki pszennej typ 450 (tortowej) albo 550 (luksusowej), krupczatki typ 500 nie polecam. Obie są drobno zmielone i dają gładkie ciasto. Mąka typ 650 też się nada, placki będą odrobinę bardziej „mączne” w smaku i ciemniejsze. Mąka pełnoziarnista wymaga więcej płynu, o tym piszę w wariantach.

Mąkę zawsze przesiewam. Zajmuje to pół minuty, a wyraźnie zmniejsza liczbę grudek i napowietrza ciasto. Jeśli nie mam sitka, mieszam mąkę najpierw z połową mleka na gęstą pastę, a dopiero potem rozrzedzam resztą płynu. Gęsta pasta łatwiej rozbija grudki niż rzadkie ciasto.

Kolejność łączenia składników

Zaczynam od jajek z solą i cukrem, bo sól od razu lepiej się rozpuszcza. Potem mleko, potem mąka, na końcu woda i olej. Taka kolejność pozwala najpierw zrobić gęstą masę bez grudek, a dopiero potem rozrzedzić ją do właściwej konsystencji.

Olej dodany do ciasta to mój najważniejszy trik. Dzięki niemu naleśniki nie przywierają, nawet na patelni przetartej tylko papierem z odrobiną tłuszczu. Dodatkowo placki są bardziej elastyczne i nie wysychają tak szybko po usmażeniu. Dwie łyżki na całą porcję w zupełności wystarczą, więcej daje tłusty posmak.

Moja wskazówka

Zamiast zwykłej wody wlewam mocno gazowaną. Bąbelki dwutlenku węgla sprawiają, że ciasto jest lżejsze, a naleśniki wychodzą delikatniejsze i z drobnymi dziurkami na powierzchni. Woda musi być prosto z lodówki i świeżo otwarta, inaczej gaz ucieka, zanim trafi na patelnię.

Konsystencja ciasta: jak ją rozpoznać

Dobre ciasto naleśnikowe spływa z łyżki ciągłą strugą, jak gęsta śmietanka 18%. Kiedy podniosę trzepaczkę, ciasto ścieka cienką wstążką, a na powierzchni w misce ślad znika po 2-3 sekundach.

Jeśli ciasto jest gęste jak na racuchy, naleśniki wyjdą grube i będą pękać przy zwijaniu. Dolewam wtedy wodę po łyżce, mieszając. Jeśli ciasto jest rzadkie jak mleko, placki będą się rwać przy przewracaniu. Dosypuję łyżkę mąki, ale najpierw rozrabiam ją w małej ilości ciasta, żeby nie zrobić grudek.

Dlaczego ciasto musi odpocząć

Ciasto zostawiam w misce na 20-30 minut. W tym czasie mąka w pełni chłonie płyn, a gluten, który rozwinął się przy mieszaniu, się rozluźnia. Efekt jest konkretny: ciasto staje się gładsze, naleśniki są bardziej elastyczne i mniej pękają przy zwijaniu.

Po odpoczynku ciasto zwykle lekko gęstnieje. Mieszam je raz jeszcze i jeśli trzeba, dolewam 1-2 łyżki wody. Miskę przykrywam talerzem, żeby nie zebrało się kożuchem.

Kiedy nie mam czasu, smażę od razu. Naleśniki wyjdą, ale pierwsze dwa, trzy będą ciut mniej gładkie. Ciasto może też stać w lodówce całą noc, wtedy przed smażeniem wyciągam je na 15 minut i mieszam.

Jaka patelnia do naleśników

Najlepsza jest lekka patelnia z niskim, skośnym rantem o średnicy 22-26 cm, z powłoką nieprzywierającą. Niski brzeg ułatwia podważenie naleśnika łopatką i przewrócenie. Ja mam osobną patelnię tylko do naleśników i omletów, nie smażę na niej mięsa, dzięki czemu powłoka dłużej jest gładka.

Patelnię stalową lub żeliwną też da się wykorzystać, ale trzeba ją dobrze rozgrzać i tłuścić przed każdym plackiem. Na ciężkiej patelni trudniej rozprowadzić ciasto ruchem nadgarstka, więc rozprowadzam je dnem chochelki.

Ogień ustawiam na średni. Zbyt mocny spala naleśnik od spodu, zanim wierzch zdąży się ściąć. Zbyt słaby sprawia, że placek schnie i robi się gumowaty. Test jest prosty: kropla wody rzucona na patelnię powinna zasyczeć i odparować w 2-3 sekundy. Jeśli natychmiast znika, patelnia jest za gorąca.

Smażenie: pierwszy i każdy kolejny naleśnik

Przed pierwszym naleśnikiem przecieram patelnię ręcznikiem papierowym zwilżonym olejem. Nie wlewam oleju bezpośrednio na patelnię, bo wtedy ciasto „pływa” i naleśnik wychodzi nierówny, ze smażonymi brzegami. Kolejne placki smażę zwykle bez ponownego tłuszczenia, dzięki olejowi w cieście. Jeśli widzę, że zaczynają lekko przywierać, przecieram patelnię co 3-4 naleśniki.

Nabieram chochelkę ciasta, około 60 ml na patelnię 24 cm. Trzymam patelnię w lewej ręce lekko nad palnikiem, wlewam ciasto na środek i od razu przechylam patelnię kolistym ruchem, żeby ciasto spłynęło do brzegów. Im szybciej to zrobię, tym cieńszy naleśnik. Nadmiar ciasta można odlać z powrotem do miski, wtedy naleśnik ma charakterystyczny „ogonek”, który i tak znika po zwinięciu.

Pierwszą stronę smażę 1-1,5 minuty. Naleśnik jest gotowy do przewrócenia, kiedy wierzch jest matowy i suchy (nie błyszczy już mokrym ciastem), a brzegi lekko się unoszą i rumienią. Podważam łopatką jeden brzeg, chwytam palcami i przewracam. Drugą stronę smażę tylko 30-40 sekund, bo dociera na niej mniej koloru i tak ma być: jasna strona jest wewnętrzną stroną naleśnika przy zwijaniu.

Moja wskazówka

Pierwszy naleśnik prawie zawsze wychodzi gorzej, bo patelnia jeszcze nie ma równej temperatury. Nie przejmuję się nim i nie zmieniam przez niego przepisu. Dopiero od trzeciego placka oceniam, czy ciasto ma dobrą konsystencję i czy ogień jest właściwy.

Gotowe naleśniki układam jeden na drugim na talerzu i przykrywam drugim talerzem. Para, która zostaje pod spodem, utrzymuje je miękkie i elastyczne. Nie układam ich na kratce, bo wtedy wysychają i pękają przy zwijaniu.

Ciasto na słono do krokietów i naleśników z mięsem

Do krokietów, naleśników ze szpinakiem czy z mięsem robię ten sam przepis, tylko bez cukru i z nieco większą szczyptą soli (ok. 3 g). Dodaję też czasem trzecie jajko na tę samą ilość mąki. Dzięki temu naleśnik jest mocniejszy i nie rwie się przy zawijaniu w kopertę i panierowaniu.

Takie placki smażę minimalnie dłużej na pierwszej stronie, do wyraźnie złotego koloru. Krokiety i tak potem lądują w panierce i na patelni, więc samo ciasto nie musi być aż tak delikatne jak do dżemu.

Najczęstsze błędy

Przez lata przerobiłam chyba wszystkie możliwe wpadki z naleśnikami. Poniżej najczęstsze problemy, które słyszę od znajomych, i to, co naprawdę pomaga.

Błąd Dlaczego tak się dzieje Jak naprawić
Naleśniki przywierają do patelni Patelnia za słabo rozgrzana, brak oleju w cieście albo zniszczona powłoka Rozgrzej patelnię 2-3 minuty na średnim ogniu, dodaj 2 łyżki oleju do ciasta, przecieraj patelnię papierem z olejem
Naleśniki pękają przy zwijaniu Za mało płynu, brak odpoczynku ciasta, za długie smażenie Rozrzedź ciasto wodą, odstaw na 20-30 minut, smaż drugą stronę krótko, przykrywaj gotowe placki talerzem
Placki są grube i ciężkie Ciasto za gęste albo za dużo ciasta na patelni Dolej wody do konsystencji gęstej śmietanki, wlewaj ok. 60 ml na patelnię 24 cm, nadmiar odlewaj
Ciasto ma grudki Mąka wsypana do rzadkiego płynu, nieprzesiana Przesiej mąkę, najpierw zrób gęstą pastę z mąki i połowy mleka, potem rozrzedzaj, w ostateczności przelej ciasto przez sitko
Naleśniki rwą się przy przewracaniu Ciasto za rzadkie albo przewracane za wcześnie Dodaj łyżkę mąki, czekaj aż wierzch będzie matowy, a brzegi odklejone
Naleśniki wychodzą gumowate Za słaby ogień, za długie smażenie, za dużo jajek Zwiększ ogień do średniego, smaż 1-1,5 min plus 30-40 s, trzymaj proporcję 1 jajko na 125 g mąki
Naleśniki są blade i bez smaku Samo ciasto na wodzie, brak soli Użyj mleka i wody po równo, dodaj szczyptę soli nawet do wersji na słodko
Pierwszy naleśnik się nie udaje Patelnia nagrzana nierównomiernie To normalne; rozgrzej patelnię dłużej i oceniaj ciasto od trzeciego placka
Naleśniki wysychają po usmażeniu Ułożone luźno na kratce lub bez przykrycia Układaj na stosik na talerzu i przykryj drugim talerzem lub pokrywką

Warianty i zamienniki

  • Na słodko z serem: do ciasta dodaj 1 łyżkę (12 g) cukru i pół łyżeczki cukru waniliowego; do farszu wymieszaj 500 g twarogu półtłustego z 2 łyżkami cukru, żółtkiem i łyżką śmietany.
  • Na słono (krokiety, szpinak, mięso): pomiń cukier, dodaj trzecie jajko, sól zwiększ do ok. 3 g.
  • Bez mleka: zastąp mleko napojem owsianym, sojowym lub samą wodą; na samej wodzie placki są bledsze, więc dodaj jeszcze pół łyżki oleju do ciasta.
  • Bez jajek: na 250 g mąki użyj 600 ml napoju roślinnego, 3 łyżek (30 ml) oleju i 1 łyżki (10 g) skrobi ziemniaczanej; ciasto odstaw na 30 minut, placki są mniej elastyczne, więc zwijaj je ostrożnie.
  • Bez glutenu: zastąp mąkę pszenną 150 g mąki ryżowej i 100 g skrobi ziemniaczanej lub gotową mieszanką bezglutenową; ciasto musi odpocząć co najmniej 30 minut, bo mąka ryżowa wolniej chłonie płyn.
  • Pełnoziarniste: zamień połowę mąki na pełnoziarnistą typ 2000 i dolej dodatkowe 50 ml wody; placki będą ciemniejsze i bardziej sycące.
  • Z masłem: zamiast oleju do ciasta dodaj 20 g roztopionego, przestudzonego masła; naleśniki są bardziej aromatyczne, ale szybciej się rumienią, więc zmniejsz ogień.
  • Thermomix: do naczynia wlej mleko, wodę i olej, dodaj jajka, mąkę, sól i cukier, miksuj 20 s na obrotach 5, zgarnij ściany, miksuj kolejne 10 s; odstaw w naczyniu na 20 minut i zamieszaj przed smażeniem.
  • Blender kielichowy: wszystkie składniki wrzuć na raz i miksuj 30 sekund; to najszybszy sposób na ciasto bez grudek.

Jak przechowywać i odgrzewać

Usmażone naleśniki przechowuję w lodówce do 2 dni. Układam je na stosik, zawijam szczelnie w folię spożywczą albo wkładam do pojemnika z pokrywką, żeby nie wyschły. Nadziane twarogiem też wytrzymują 2 dni, z mięsem lub szpinakiem jem najpóźniej następnego dnia.

Odgrzewam na dwa sposoby. Na patelni, na suchej lub z odrobiną masła, po 30-40 sekund z każdej strony na średnim ogniu. Nadziane i zwinięte w rulon obsmażam na maśle po 1-2 minuty z każdej strony, aż się zarumienią, i wtedy smakują lepiej niż świeżo zrobione. W mikrofalówce 2-3 naleśniki przykryte wilgotnym ręcznikiem papierowym odgrzewają się w 30-40 sekund przy 700 W.

Do zamrożenia naleśniki przekładam kawałkami papieru do pieczenia, żeby potem oddzielić pojedyncze sztuki bez rozmrażania całego stosu. Pakuję je w woreczek strunowy i wyciskam powietrze. W zamrażarce leżą do 2 miesięcy. Rozmrażam w lodówce przez noc lub od razu kładę zamrożony placek na patelnię na minimalnym ogniu pod przykryciem.

Samo ciasto naleśnikowe może stać w lodówce w zamkniętym słoiku lub miseczce pod folią do 24 godzin. Zgęstnieje, więc przed smażeniem mieszam je i dolewam 2-3 łyżki wody.

Z czym podawać

W Polsce naleśniki to najczęściej bezmięsny obiad albo kolacja, rzadziej śniadanie. Klasyka, na której wychowało się chyba każde pokolenie, to naleśniki z serem: twaróg roztarty z cukrem i żółtkiem, placki zwinięte w rulon i obsmażone na maśle, podane ze śmietaną. Zaraz za nimi stoją naleśniki z dżemem truskawkowym, powidłami śliwkowymi i z cukrem posypane na gorąco.

Na słodko sprawdzają się też:

  • świeże truskawki lub borówki z bitą śmietaną w sezonie,
  • jabłka duszone z cynamonem,
  • nutella lub masło orzechowe z pokrojonym bananem,
  • cytryna i cukier puder (klasyka z Francji, u mnie hit u dzieci),
  • gorące wiśnie w sosie z odrobiną skrobi.

Na słono w domu najczęściej robię naleśniki ze szpinakiem, czosnkiem i fetą, zapieczone 15 minut w 180°C pod serem żółtym. Dobre są też z mięsem mielonym i cebulą, z pieczarkami i kapustą (farsz jak do krokietów), z łososiem wędzonym i serkiem śmietankowym albo zwinięte w kopertę, obtoczone w jajku i bułce tartej i usmażone jako krokiety do barszczu czerwonego.

Do słodkich naleśników pasuje kawa lub kakao. Do krokietów i naleśników na słono podaję barszcz czysty albo prostą surówkę z kiszonej kapusty.

FAQ

Ile naleśników wychodzi z tego przepisu?

Z 250 g mąki, 2 jajek i 550 ml płynu wychodzi około 14 naleśników na patelni o średnicy 24 cm. Na patelni 28 cm będzie ich około 10, na małej 20 cm około 18. Liczba zależy też od tego, ile ciasta wlewasz na raz.

Dlaczego naleśniki pękają przy zwijaniu?

Najczęściej dlatego, że ciasto było za gęste lub nie odpoczęło, albo placki przeschły na talerzu. Rozrzedź ciasto do konsystencji gęstej śmietanki, odstaw je na 20-30 minut i trzymaj gotowe naleśniki w stosiku pod przykryciem. Pomaga też olej w cieście.

Czy naleśniki lepiej robić na mleku, czy na wodzie?

Najlepiej na obu po równo. Samo mleko daje ciasto gęstsze i placki bardziej kruche, sama woda daje placki blade i mniej smaczne. Połowa mleka i połowa wody, najlepiej gazowanej, daje naleśniki cienkie, miękkie i złociste.

Czy do ciasta naleśnikowego trzeba dodawać olej?

Nie trzeba, ale warto. Dwie łyżki oleju na 250 g mąki sprawiają, że naleśniki nie przywierają, są elastyczniejsze i nie wysychają po usmażeniu. Dzięki temu nie trzeba tłuścić patelni przed każdym plackiem.

Jak długo smażyć naleśniki?

Pierwszą stronę 1-1,5 minuty na średnim ogniu, aż wierzch będzie matowy, a brzegi się zrumienią i uniosą. Drugą stronę tylko 30-40 sekund. Przy za słabym ogniu naleśniki robią się gumowate, przy za mocnym spalają się od spodu.

Ile kalorii ma jeden naleśnik?

Jeden naleśnik z tego przepisu, bez farszu, ma około 105 kcal, przy czym placek waży około 50 g. Porcja 3-4 sztuk to około 370 kcal. Twaróg z cukrem dodaje około 100-120 kcal na naleśnik, nutella (20 g) około 110 kcal.

Czy ciasto na naleśniki można zrobić dzień wcześniej?

Tak. Przykryte ciasto stoi w lodówce do 24 godzin. Przed smażeniem wyciągam je na 15 minut, mieszam i dolewam 2-3 łyżki wody, bo przez noc gęstnieje. Smakuje identycznie jak świeże, a nawet jest gładsze.

Jaką mąkę wybrać na naleśniki?

Pszenną typ 450 (tortową) lub 550 (luksusową). Obie są drobno zmielone i dają gładkie, delikatne ciasto. Typ 650 też działa, ale placki są odrobinę bardziej mączne. Krupczatki nie polecam, bo zostają grudki i naleśniki wychodzą szorstkie.

O tym artykule

Autor:

Halina gotuje u nas kuchnię tradycyjną: zupy, pierogi, kluski, przetwory i kiszonki, a przed świętami bierze na siebie cały stół wigilijny i wielkanocny. Pracuje na przepisach rodzinnych, które sprawdzała i poprawiała tak długo, aż smak wyszedł taki jak u babci. Nie uznaje skrótów: rosół ma się gotować powoli, ciasto na pierogi ma odpocząć, a ogórki kisić się w swoim tempie. Dlatego w jej przepisach znajdziecie dokładne czasy i uwagi, co się stanie, jeśli coś przyspieszycie.

  • Fakty sprawdzone przed publikacją.
  • Opublikowano

Halina Kowalczyk

Halina gotuje u nas kuchnię tradycyjną: zupy, pierogi, kluski, przetwory i kiszonki, a przed świętami bierze na siebie cały stół wigilijny i wielkanocny. Pracuje na przepisach rodzinnych, które sprawdzała i poprawiała tak długo, aż smak wyszedł taki jak u babci. Nie uznaje skrótów: rosół ma się gotować powoli, ciasto na pierogi ma odpocząć, a ogórki kisić się w swoim tempie. Dlatego w jej przepisach znajdziecie dokładne czasy i uwagi, co się stanie, jeśli coś przyspieszycie.