You are currently viewing Barszcz wigilijny na zakwasie z buraków, przepis

Barszcz wigilijny na zakwasie z buraków, przepis

Barszcz wigilijny to klarowna, intensywnie czerwona zupa z buraków, kwaśna od zakwasu i pachnąca suszonymi grzybami, podawana na Wigilię z uszkami. Ten przepis daje 8 porcji głębokiego, prawie rubinowego barszczu, który nie zbrązowieje i nie będzie mdły. Robię go tak od lat i działa za pierwszym razem, pod warunkiem że nie zagotujesz go po dodaniu zakwasu.

Czas przygotowania30 min
Czas całkowity2 h 30 min
Porcje8
TrudnośćŚredni
Kalorieok. 45 kcal/porcja

Składniki

  • Wywar warzywno-grzybowy:
  • 2,5 l zimnej wody
  • 30 g suszonych grzybów (borowiki lub podgrzybki)
  • 2 szt. marchewki (ok. 200 g)
  • 1 szt. korzenia pietruszki (ok. 100 g)
  • 100 g selera korzeniowego
  • 1 szt. pora (tylko biała część, ok. 100 g)
  • 1 szt. cebuli (ok. 120 g), opalonej nad ogniem
  • 4 ząbki czosnku
  • 5 szt. ziela angielskiego
  • 8 szt. ziaren czarnego pieprzu
  • 3 szt. liści laurowych
  • 1 łyżeczka (5 g) soli
  • Buraki i zakwas:
  • 1,5 kg surowych buraków (czerwonych, ciemnych, bez białych pierścieni)
  • 500 ml zakwasu z buraków
  • 1 szt. kwaśnego jabłka, np. szara reneta (ok. 150 g)
  • Doprawianie:
  • 1 łyżeczka (2 g) suszonego majeranku
  • 2 łyżeczki (10 g) cukru
  • 1 łyżka (15 ml) octu jabłkowego lub soku z cytryny, tylko jeśli trzeba
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

Przygotowanie krok po kroku

  1. Zalej suszone grzyby 500 ml ciepłej wody z całej puli i odstaw na 30 minut.
  2. Obierz warzywa, opal cebulę nad palnikiem, czosnek zgnieć płaską stroną noża.
  3. W dużym garnku zagotuj resztę wody z warzywami, grzybami razem z wodą z moczenia, zielem angielskim, pieprzem, liśćmi laurowymi i solą; gotuj 30 minut na małym ogniu.
  4. Obierz buraki, pokrój w plastry grubości 3 do 4 mm i dodaj do garnka razem z jabłkiem pokrojonym na ćwiartki.
  5. Trzymaj barszcz na najmniejszym ogniu, tuż pod wrzeniem, przez 60 minut, aż plastry buraków zbledną, a wywar zrobi się ciemnorubinowy.
  6. Zdejmij z ognia, przykryj i odstaw na minimum 30 minut, a najlepiej na całą noc w chłodnym miejscu.
  7. Przecedź barszcz przez gęste sito wyłożone gazą, nie wyciskaj warzyw.
  8. Wlej zakwas z buraków, dodaj majeranek roztarty w dłoniach i cukier, podgrzej do ok. 80°C, nie gotuj.
  9. Dopraw solą, pieprzem i ewentualnie łyżką octu; barszcz ma być wyraźnie kwaśny, lekko słodki i słony na końcu języka.
  10. Podawaj gorący, w filiżankach lub talerzach, z uszkami albo pasztecikami.

Ilustracja krok po kroku: jak zrobić barszcz wigilijny na zakwasie
Kalorie45 kcal
Białko1 g
Tłuszcz0 g
Węglowodany10 g
Błonnik1 g

To szacunek dla 300 ml czystego barszczu, bez uszek. Buraki i warzywa z wywaru nie trafiają do talerza, więc liczę tylko to, co wyciągnęły do płynu, plus zakwas i cukier. Uszka grzybowe dodają około 40 do 50 kcal za sztukę.

Dlaczego barszcz wigilijny robię właśnie tak

Przez lata próbowałam skrótów. Barszcz tylko na occie, barszcz z buraków gotowanych w całości, barszcz z koncentratu. Każdy z nich był gorszy w jednym miejscu: w kolorze, w głębi albo w czystości smaku.

Trzy rzeczy robią tu różnicę. Po pierwsze zakwas, bo daje kwas mlekowy, który smakuje miękko i okrągło, zupełnie inaczej niż ocet. Po drugie osobny wywar z grzybów i warzyw, bo buraki same w sobie są płaskie. Po trzecie temperatura: barszcz z burakami nigdy nie wrze, a po dodaniu zakwasu nie przekracza około 80°C.

Barwnik buraków, betanina, nie znosi długiego gotowania i środowiska zasadowego. Wtedy kolor przechodzi w brudny brąz. Kwas go stabilizuje, a niska temperatura chroni. To cała chemia, którą trzeba znać, żeby barszcz czerwony wigilijny był naprawdę czerwony.

Jakie buraki na barszcz wigilijny

Najlepsze są buraki późne, jesienne, o ciemnym, prawie fioletowym miąższu. Przekrój jeden przed zakupem większej ilości. Jeśli widzisz jasne pierścienie, odłóż, bo takie buraki dadzą blady wywar.

Wielkość ma mniejsze znaczenie niż świeżość. Buraki stare, pomarszczone, przechowywane od października w zbyt ciepłej piwnicy, smakują ziemiście. Świeże, jędrne, z ciężarem w dłoni, dają słodycz i czysty, burakowy zapach.

Na 8 porcji biorę 1,5 kg. To dużo, ale buraki w tym przepisie są jak herbata: oddają smak i kolor, a potem lądują w kompoście albo na sałatkę. Oszczędzanie na burakach to najprostsza droga do wodnistego barszczu.

Liczba porcji Buraki Zakwas Woda Suszone grzyby Garnek
4 750 g 250 ml 1,25 l 15 g 3 l
8 1,5 kg 500 ml 2,5 l 30 g 5 l
12 2,25 kg 750 ml 3,75 l 45 g 8 l
16 3 kg 1 l 5 l 60 g 10 l

Skaluję wszystko liniowo poza solą i cukrem. Te zawsze dodaję na koniec, do smaku, bo zakwas z każdej partii jest inaczej kwaśny i słony.

Zakwas z buraków: zrób go 5 do 7 dni wcześniej

Ilustracja pokazująca jak rozpoznać dobry zakwas z buraków: kolor, piana i zapach

Bez zakwasu nie ma tego smaku. Jeśli nie masz gotowego, zrób go najpóźniej tydzień przed Wigilią. Pełny opis z proporcjami i rozwiązywaniem problemów mam w osobnym wpisie o tym, jak przygotować zakwas z buraków, tu podaję wersję skróconą.

Na 1 litr zakwasu obieram 500 g buraków, kroję w plastry i wkładam do wyparzonego słoja. Dodaję 4 ząbki czosnku, 2 liście laurowe, 3 ziarna ziela angielskiego i skórkę z chleba razowego na zakwasie, jeśli mam. Zalewam 1 litrem przegotowanej, ostudzonej wody z 1 łyżką (ok. 20 g) soli kamiennej niejodowanej.

Przykrywam gazą, nie zakręcam. Trzymam w temperaturze pokojowej, około 20°C, z dala od słońca. Po 2 dniach zbieram pianę z wierzchu. Po 5 dniach próbuję: ma być wyraźnie kwaśny, pachnieć czysto, nie drożdżowo. Zwykle zbieram po 6 dniach.

Przecedzony zakwas trzymam w zakręconej butelce w lodówce do 2 tygodni. Na barszcz dla 8 osób zużywam 500 ml, resztę wypijam.

Uwaga

Zakwas, na którym pojawił się różowy albo czarny nalot, pachnie zgnilizną lub ma śluzowatą konsystencję, wyrzuć w całości. Biała, cienka piana na wierzchu jest normalna i wystarczy ją zebrać łyżką. Przy fermentacji używaj tylko czystych, wyparzonych naczyń.

Jak zrobić barszcz wigilijny krok po kroku

Poniżej rozpisuję każdy etap tak, jak robię to u siebie. Czasy podaję dla 8 porcji i garnka o pojemności 5 litrów.

Krok 1: wywar z grzybów i warzyw

Suszone grzyby zalewam 500 ml ciepłej, nie gorącej wody. Po 30 minutach woda jest ciemna i pachnąca, a grzyby miękkie. Tę wodę wlewam do garnka razem z grzybami, bo w niej jest połowa aromatu.

Cebulę opalam nad palnikiem gazowym, aż skórka zwęgli się miejscami. Na płycie indukcyjnej robię to na suchej patelni, przecięty bok do dołu, około 5 minut. Opalona cebula daje lekko dymny posmak i pomaga w kolorze.

Do garnka wkładam marchew, pietruszkę, seler, pora, cebulę, czosnek i przyprawy. Zalewam zimną wodą, dodaję łyżeczkę soli. Doprowadzam do wrzenia, zbieram szumowiny i zmniejszam ogień. Wywar ma ledwo mrugać przez 30 minut.

Po tym czasie warzywa są miękkie, a wywar bursztynowy i wyraźnie grzybowy. To baza, która odróżnia barszcz wigilijny od zwykłego barszczu czerwonego.

Krok 2: buraki i jabłko

Buraki obieram w rękawiczkach, bo inaczej dłonie są fioletowe do Nowego Roku. Kroję w plastry grubości 3 do 4 mm. Cienkie plastry oddają kolor szybciej niż ćwiartki, a nie rozgotowują się na papkę jak tarte buraki.

Tartych buraków nie polecam. Dają mętny barszcz, który ciężko sklarować, i mają tendencję do zbyt szybkiego brązowienia. Plastry to złoty środek między szybkością a klarownością.

Jabłko kroję na ćwiartki, bez obierania, tylko wycinam gniazdo. Szara reneta albo antonówka dają delikatną kwasowość i owocową nutę, która łagodzi ziemistość buraków. Jeśli nie masz kwaśnego jabłka, lepiej pomiń niż wrzucać słodką odmianę.

Krok 3: ciągnięcie na małym ogniu

Plastry buraków i jabłko dodaję do gorącego wywaru. Zmniejszam ogień do minimum. Na moim gazie to pierwszy, najmniejszy palnik na najniższym płomieniu. Na indukcji ustawiam poziom 2 lub 3 z 9.

Barszcz ma być tuż pod wrzeniem. Na powierzchni może pojawić się pojedynczy bąbelek co kilka sekund, ale nie więcej. Jeśli masz termometr, celuj w 85 do 90°C.

Trzymam tak 60 minut. Po 20 minutach wywar jest już różowy, po 40 głęboko czerwony, po 60 ciemnorubinowy, prawie czarny na dnie garnka. Plastry buraków bledną i robią się szklisto-różowe. To znak, że oddały wszystko.

Moja wskazówka

Odstaw przykryty garnek z burakami na całą noc w chłodne miejsce, na balkon lub do piwnicy, i przecedź dopiero rano. Zimne ciągnięcie przez kilka godzin daje kolor i głębię, jakiej nie uzyskasz żadnym dłuższym gotowaniem. Robię tak zawsze 23 grudnia wieczorem.

Krok 4: przecedzanie

Przecedzam przez gęste sito wyłożone złożoną na pół gazą albo czystą pieluchą tetrową. Warzywa i buraki wykładam na sito i zostawiam, żeby ociekły same. Nie wyciskam ich, bo wyciskanie wpycha do barszczu drobne cząstki i mętni go.

Z 1,5 kg buraków i 2,5 litra wody zostaje mi około 2,2 do 2,4 litra wywaru. Reszta odparowała i została w warzywach. Po dodaniu zakwasu wychodzi prawie równo 3 litry, czyli 8 solidnych porcji po 350 ml.

Grzyby z wywaru odkładam na bok. Siekam je drobno i idą do farszu na uszka. Nic się nie marnuje.

Krok 5: zakwas i doprawianie

Przecedzony barszcz wlewam z powrotem do czystego garnka. Dodaję 500 ml zakwasu. Majeranek rozcieram w dłoniach nad garnkiem, żeby uwolnić olejki. Wsypuję cukier.

Podgrzewam na średnim ogniu do momentu, aż z garnka zacznie unosić się para, a brzegi zaczną ledwo drgać. To około 80°C. Wyłączam ogień. Barszcz z zakwasem nigdy nie może wrzeć, bo straci kolor i część kwasowości.

Teraz próbuję. Dobry barszcz wigilijny jest przede wszystkim kwaśny, w tle słodki, a na końcu języka słony i pieprzny. Jeśli kwasu za mało, dodaję łyżkę octu jabłkowego lub soku z cytryny. Jeśli zbyt kwaśny, pół łyżeczki cukru. Sól dodaję ostrożnie, zakwas już ją wniósł.

Moja wskazówka

Na samym końcu wciskam do garnka jeszcze jeden surowy ząbek czosnku przez praskę i mieszam. Nie gotuję go. Daje świeży, ostry zapach, który budzi cały barszcz. Po 10 minutach pod przykryciem czosnek łagodnieje i zostaje tylko aromat.

Jak rozpoznać, że barszcz wigilijny jest gotowy

Kolor: nalany do szklanki i podniesiony pod światło ma być ciemnorubinowy, przezroczysty, bez brązowego odcienia. Na dnie talerza wygląda prawie czarno.

Klarowność: przez warstwę 2 cm w szklance powinnaś widzieć zarys palców z drugiej strony. Jeśli jest mętny, odstaw na godzinę i ostrożnie zlej znad osadu.

Smak: najpierw kwas, potem słodycz, na końcu sól, grzyb i pieprz. Jeśli pierwsze, co czujesz, to ziemia albo słodycz, barszcz jest niedoprawiony. Dolej zakwasu.

Zapach: buraki, grzyby, majeranek, czosnek. Jeśli czuć gotowane warzywa jak w rosole, za długo gotowałaś wywar warzywny albo dałaś za dużo selera.

Najczęstsze błędy

Błąd Dlaczego tak się dzieje Jak naprawić
Barszcz brązowy zamiast czerwonego Buraki gotowały się na dużym ogniu albo barszcz zagotował się po dodaniu zakwasu; betanina rozpadła się Dodaj 200 ml świeżego zakwasu lub sok z 1 surowego, startego buraka przeciśnięty przez gazę, podgrzej do 70°C, nie gotuj
Mdły, wodnisty smak Za mało buraków na ilość wody, za krótkie ciągnięcie, pominięty wywar grzybowy Odparuj 20 procent płynu na małym ogniu przed dodaniem zakwasu albo dodaj 100 ml mocnego wywaru z suszonych grzybów
Mętny barszcz Tarte buraki, wyciskanie warzyw na sicie, zbyt gwałtowne wrzenie Odstaw na 2 godziny, zlej znad osadu, przecedź przez gazę złożoną na cztery
Za kwaśny Zakwas był bardzo mocny lub dodano i zakwas, i ocet Dodaj pół łyżeczki cukru na litr, w ostateczności 200 ml wywaru warzywnego
Ziemisty posmak Stare buraki, obrane za cienko ze skórą wrośniętą w miąższ Dodaj ćwiartkę kwaśnego jabłka i łyżeczkę majeranku, pogrzej 15 minut pod przykryciem
Smak gotowanych warzyw, jak rosół Za długie gotowanie włoszczyzny, za dużo selera, pominięcie opalonej cebuli W tej partii już nie naprawisz; następnym razem skróć wywar do 30 minut i ogranicz seler do 100 g
Barszcz zbyt słodki Buraki odmiany ćwikłowej są słodkie, a cukier dodany na początku Dodaj sok z pół cytryny i 100 ml zakwasu; cukier zawsze na końcu
Szary kożuch po odgrzaniu Odgrzewanie do wrzenia, kontakt z żelaznym garnkiem Odgrzewaj tylko do 75°C w garnku ze stali nierdzewnej lub emaliowanym

Barszcz wigilijny bez zakwasu: czy ma sens

Ma, jeśli nie zdążysz z fermentacją. Zamiast 500 ml zakwasu daj 500 ml wody więcej, a na końcu 3 do 4 łyżek (45 do 60 ml) octu jabłkowego albo sok z 1,5 cytryny. Dodaj też 2 ząbki czosnku więcej.

Taki barszcz jest poprawny, czerwony i kwaśny. Brakuje mu jednak głębi i tej fermentacyjnej miękkości, która robi z barszczu wigilijnego coś więcej niż zupę. Jeśli masz choć 3 dni, zrób zakwas, nawet krótki i słabszy. Trzydniowy zakwas plus łyżka octu wygrywa z samym octem.

Nie używam gotowego zakwasu w butelkach ze sklepu bez próbowania. Niektóre są dobre, inne pasteryzowane i płaskie. Jeśli kupujesz, wybierz niepasteryzowany, z lodówki, z krótkim składem: buraki, woda, sól, czosnek.

Barszcz wigilijny na grzybach, czyli wersja mocniejsza

Mój przepis już zawiera 30 g suszonych grzybów, co daje wyraźne tło. W domu mojej babci barszcz wigilijny był jeszcze bardziej grzybowy, bo gotowało się go na samym wywarze z grzybów, bez włoszczyzny.

Wersja na grzybach: 60 g suszonych borowików mocz 2 godziny w 1 litrze wody. Gotuj 40 minut na małym ogniu z 2 liśćmi laurowymi, 4 ziarnami ziela angielskiego i opaloną cebulą. Odcedź, dolej wody do 2,5 litra i dalej postępuj jak w przepisie, od kroku z burakami.

Taki barszcz jest ciemniejszy, bardziej dymny i wyraźnie zimowy. Pasuje do uszek z kapustą, mniej do pasztecików z mięsem. Grzyby muszą być pewne, ze sprawdzonego źródła, bo suszone trudniej rozpoznać niż świeże. Jeśli suszysz własne, zasady opisałam we wpisie o tym, jak bezpiecznie zbierać grzyby.

Warianty i zamienniki

  • Barszcz na samych grzybach: 60 g suszonych borowików, bez włoszczyzny, wywar 40 minut, reszta jak wyżej; ciemniejszy i bardziej dymny.
  • Bez zakwasu: 500 ml wody więcej i 45 do 60 ml octu jabłkowego na końcu, plus 2 ząbki czosnku więcej.
  • Wersja z suszonymi śliwkami: 5 szt. suszonych śliwek bez pestek do wywaru razem z burakami; daje słodko-wędzoną nutę, popularną na wschodzie Polski.
  • Barszcz wigilijny z pieczonych buraków: upiecz 1,5 kg buraków w skórce w 200°C przez 60 minut, obierz, pokrój i ciągnij w wywarze tylko 30 minut; głębszy, słodszy smak, trochę mniej klarowny.
  • Thermomix: wywar warzywno-grzybowy 30 min / 100°C / obroty 1 w koszyczku Varoma; buraki w plastrach 60 min / 90°C / obroty 1; zakwas na końcu 5 min / 70°C / obroty 1. Partię zmniejsz o połowę, bo misa ma 2,2 l.
  • Wolnowar: wszystko poza zakwasem na LOW przez 6 godzin, potem przecedź i dopraw; wyjątkowo klarowny, bo nigdy nie wrze.
  • Na szybko, 45 minut: buraki zetrzyj na tarce o grubych oczkach, ciągnij 20 minut, przecedź przez gazę złożoną na cztery; mniej klarowny, ale smak i kolor przyzwoite.

Plan na 3 dni przed Wigilią

Barszcz wigilijny najlepiej smakuje dzień po ugotowaniu, więc nigdy nie robię go 24 grudnia rano. Tak wygląda mój harmonogram.

Dzień Co robię Ile czasu
17 grudnia (7 dni przed) Nastawiam zakwas z buraków 20 min
22 grudnia Moczę i gotuję grzyby na farsz do uszek, zbieram zakwas do butelki 40 min
23 grudnia, po południu Wywar, ciągnięcie buraków, odstawiam na noc 2 h
23 grudnia, wieczór Lepię uszka, mrożę na tacy 1 h 30 min
24 grudnia, rano Przecedzam barszcz, dodaję zakwas, doprawiam 20 min
24 grudnia, przed kolacją Podgrzewam do 80°C, gotuję uszka osobno 15 min

Przy takim planie 24 grudnia mam głowę wolną na pozostałe potrawy wigilijne, w tym na rybę. Karp na Wigilię zajmuje mi więcej uwagi niż cały barszcz, bo wymaga świeżych rąk w dniu kolacji.

Jak przechowywać i odgrzewać

Barszcz bez uszek studzę szybko: garnek wstawiam do zlewu z zimną wodą na 20 minut, a potem przelewam do słoików lub pojemników. Ciepłego barszczu nie wkładam do lodówki, bo długo stygnie i łatwo się psuje.

Sposób Jak długo Uwagi
Lodówka, 4°C, w słoiku zakręconym 4 do 5 dni Zakwas konserwuje, barszcz z każdym dniem jest głębszy
Lodówka, barszcz bez zakwasu (sam wywar z buraków) 3 dni Dodaj zakwas dopiero przy podaniu
Zamrażarka, w pojemnikach lub butelkach PET z zapasem 10 procent do 3 miesięcy Kolor po rozmrożeniu bez zmian, mrożę już doprawiony
Uszka, surowe, zamrożone na tacy do 2 miesięcy Gotuj bez rozmrażania 4 do 5 minut po wypłynięciu
Uszka ugotowane, w barszczu nie polecam Rozmiękają po kilku godzinach

Odgrzewam wyłącznie na kuchence, w garnku ze stali nierdzewnej, do około 75°C. Garnek zdejmuję, gdy pierwsza para zaczyna unosić się mocniej, zanim pojawią się bąbelki. W mikrofalówce też się da, na 600 W po 2 minuty, z mieszaniem, ale pilnuj, żeby nie zawrzało przy brzegach.

Po rozmrożeniu barszcz czasem lekko mętnieje. Wystarczy go odstawić na pół godziny i zlać znad osadu. Smak zostaje bez zmian, a po tygodniu w lodówce jest nawet lepszy niż pierwszego dnia.

Zostały dwa litry po świętach? Wykorzystuję je, planując menu na sylwestra: podaję barszcz w filiżankach jako gorącą przekąskę o północy. Z krokietem z kapustą i grzybami znika w kilka minut.

Z czym podawać barszcz wigilijny

Klasyka to uszka z farszem z suszonych grzybów i cebuli. Na 8 osób lepię około 60 sztuk, po 7 do 8 na osobę. Ciasto robię z 300 g mąki pszennej typ 500, 1 jajka i około 100 ml ciepłej wody. Farsz: grzyby z wywaru plus 20 g dodatkowych suszonych, 1 cebula zeszklona na 2 łyżkach oleju, sól, pieprz, łyżeczka bułki tartej.

Uszka gotuję osobno, w osolonej wodzie, 3 do 4 minuty po wypłynięciu. Do talerza wkładam je bezpośrednio przed nalaniem barszczu. Nigdy nie gotuję ich w barszczu, bo mąka go mętni, a uszka nasiąkają kwasem i tracą delikatność.

Inne dobre pary:

  • Paszteciki z ciasta francuskiego z kapustą i grzybami albo z farszem z soczewicy; barszcz podaję wtedy w filiżankach do picia.
  • Krokiety z kapustą i grzybami, obtoczone w bułce i smażone na złoto; to mój ulubiony zestaw na drugi dzień świąt.
  • Kulebiak z kapustą, grzybami i jajkiem, gdy chcę zrobić wrażenie.
  • Fasola z czosnkiem i majerankiem w barszczu, wersja z Podkarpacia, bardzo sycąca.
  • Pierogi z kapustą i grzybami podane osobno, a barszcz w kubku, jeśli nie chce mi się lepić uszek.

Na stole wigilijnym barszcz jest pierwszym daniem, po opłatku. U mnie w domu pierwsze idzie zawsze w filiżankach, bez uszek, żeby nikt nie najadł się przed rybą. Uszka trafiają na stół przy drugiej turze, dla chętnych.

Barszcz wigilijny w różnych regionach Polski

Czerwony barszcz z uszkami dominuje na wschodzie i w centrum kraju. Na Podlasiu i Lubelszczyźnie często dodaje się do niego suszone śliwki albo gotuje na wywarze z suszonych owoców, co daje słodko-kwaśny, bardzo ciemny barszcz.

Na południu, w Małopolsce i na Śląsku, w wielu domach pierwszą zupą wigilijną jest zupa grzybowa, nie barszcz. W Wielkopolsce bywa zupa z suszonych owoców albo migdałowa. Barszcz czerwony wigilijny pojawia się tam rzadziej, często jako druga zupa dla gości.

Nie ma jednego słusznego wzorca. Jeśli u ciebie w domu barszcz był zawsze z fasolą, to jest to barszcz wigilijny. Jeśli z pasztecikiem, też. Chodzi o to, żeby był kwaśny, czerwony, klarowny i pachniał grzybami.

FAQ

Jak zrobić prosty barszcz wigilijny?

Najprostsza wersja, która się udaje: 1 kg buraków w plastrach, 2 l wody, 1 opalona cebula, 3 ząbki czosnku, 3 ziarna ziela angielskiego, 2 liście laurowe, 15 g suszonych grzybów. Ciągnij wszystko na małym ogniu 60 minut, nie gotuj. Przecedź, dodaj 300 ml zakwasu z buraków lub 3 łyżki octu jabłkowego, łyżeczkę cukru, łyżeczkę majeranku i sól. Podgrzej do 80°C i podawaj. Bez włoszczyzny barszcz jest prostszy w smaku, ale nadal czerwony i kwaśny.

Jak zrobić barszcz czerwony z buraków na wigilię?

Różnica między barszczem czerwonym na co dzień a barszczem wigilijnym to postny wywar i grzyby. Na Wigilię gotuję wywar na włoszczyźnie i suszonych grzybach, nigdy na mięsie ani kościach. Buraki w plastrach ciągną się w tym wywarze godzinę poniżej wrzenia. Kwas daje zakwas z buraków dodany na końcu. Na co dzień ten sam barszcz robię na wywarze z żeberek, bez grzybów, i podaję z ziemniakami albo jako zabielany. Na Wigilię zawsze czysty, klarowny, z uszkami.

Jak zrobić barszcz wigilijny na grzybach?

Namocz 60 g suszonych borowików lub podgrzybków w 1 litrze ciepłej wody przez 2 godziny. Gotuj z wodą z moczenia 40 minut na małym ogniu, z opaloną cebulą, 2 liśćmi laurowymi i 4 ziarnami ziela angielskiego. Odcedź grzyby, dolej wody do 2,5 litra. Dodaj 1,5 kg buraków w plastrach i ciągnij godzinę poniżej wrzenia. Przecedź, dodaj 500 ml zakwasu, majeranek, cukier i sól, podgrzej do 80°C. Odcedzone grzyby posiekaj na farsz do uszek. Barszcz wyjdzie ciemniejszy i bardziej dymny niż na włoszczyźnie.

Co Magda Gessler dodaje do barszczu?

W przepisach na barszcz, które Magda Gessler publikowała i pokazywała w programach, powtarza się kilka elementów: postny wywar z włoszczyzny i suszonych grzybów, dużo czosnku, majeranek, ziele angielskie i liść laurowy, a do tego kwaśne jabłko gotowane razem z burakami. Kwasowość i słodycz wyrównuje na końcu sokiem z cytryny i cukrem, zamiast octu. Nie kopiuję jej proporcji, bo zmieniały się w kolejnych wersjach, ale zasada jest ta sama co u mnie: długie ciągnięcie na małym ogniu, kwas na końcu, żadnego gotowania po dodaniu zakwasu.

Dlaczego mój barszcz wigilijny jest brązowy?

Zagotował się z burakami albo po dodaniu zakwasu. Betanina, czyli barwnik buraków, rozpada się w wysokiej temperaturze i w środowisku zasadowym. Ratunek: dodaj 200 ml świeżego zakwasu albo sok z jednego surowego buraka startego i przeciśniętego przez gazę, podgrzej do 70°C bez gotowania. Następnym razem trzymaj garnek tuż pod wrzeniem i dodawaj zakwas na sam koniec.

Czy barszcz wigilijny można zrobić dzień wcześniej?

Tak, i tak jest lepszy. Barszcz zrobiony 23 grudnia i przechowany w lodówce 24 grudnia ma głębszy kolor i bardziej zrównoważony smak. Odgrzewaj tylko do 75 do 80°C. Uszka gotuj zawsze świeżo, tuż przed podaniem, w osobnej wodzie.

Ile zakwasu dać do barszczu?

Proporcje w przepisach są bardzo zróżnicowane: od 1 do 2 szklanek zakwasu na 4 litry wywaru, przez 600 ml do 1 litra na 2,5 litra, aż po proporcję 1:1. Ja daję 500 ml zakwasu na 2,2 do 2,5 litra wywaru z buraków, czyli raczej dolną granicę tych zaleceń, bo mój zakwas jest mocny. Zakwas po 6 dniach jest już mocny, więc zacznij od 400 ml, spróbuj i dolej resztę, jeśli trzeba. Zakwas trzydniowy lub kupny, słabszy, może wymagać 700 ml i dodatkowej łyżki octu.

O tym artykule

Autor:

Halina gotuje u nas kuchnię tradycyjną: zupy, pierogi, kluski, przetwory i kiszonki, a przed świętami bierze na siebie cały stół wigilijny i wielkanocny. Pracuje na przepisach rodzinnych, które sprawdzała i poprawiała tak długo, aż smak wyszedł taki jak u babci. Nie uznaje skrótów: rosół ma się gotować powoli, ciasto na pierogi ma odpocząć, a ogórki kisić się w swoim tempie. Dlatego w jej przepisach znajdziecie dokładne czasy i uwagi, co się stanie, jeśli coś przyspieszycie.

  • Fakty sprawdzone przed publikacją.
  • Opublikowano

Halina Kowalczyk

Halina gotuje u nas kuchnię tradycyjną: zupy, pierogi, kluski, przetwory i kiszonki, a przed świętami bierze na siebie cały stół wigilijny i wielkanocny. Pracuje na przepisach rodzinnych, które sprawdzała i poprawiała tak długo, aż smak wyszedł taki jak u babci. Nie uznaje skrótów: rosół ma się gotować powoli, ciasto na pierogi ma odpocząć, a ogórki kisić się w swoim tempie. Dlatego w jej przepisach znajdziecie dokładne czasy i uwagi, co się stanie, jeśli coś przyspieszycie.