You are currently viewing Pizza domowa z piekarnika, przepis krok po kroku

Pizza domowa z piekarnika, przepis krok po kroku

Ten przepis na pizzę robię w domu od kilkunastu lat i wychodzi w zwykłym piekarniku bez kamienia, choć z kamieniem wychodzi jeszcze lepiej. Ciasto jest cienkie w środku, pulchne na brzegu i chrupiące od spodu, a sos pomidorowy nie wymaga gotowania. Z podanych ilości wyjdą 2 pizze o średnicy około 30 cm, czyli kolacja dla 4 osób.

Czas przygotowania30 min
Czas całkowity2 h 15 min
Porcje4
TrudnośćŁatwy
Kalorieok. 700 kcal/porcja

Składniki

  • Ciasto (na 2 pizze ok. 30 cm):
  • 500 g mąki pszennej typ 00 lub typ 550
  • 320 ml letniej wody (ok. 30°C)
  • 7 g drożdży instant (1 saszetka) lub 20 g drożdży świeżych
  • 10 g soli (1,5 łyżeczki)
  • 1 łyżeczka (5 g) cukru
  • 2 łyżki (20 ml) oliwy z oliwek
  • 2 łyżki (20 g) semoliny lub mąki do podsypania
  • Sos pomidorowy:
  • 400 g pomidorów pelati z puszki (całe, bez skórki)
  • 1 łyżka (10 ml) oliwy z oliwek
  • 1 szt. ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano
  • 4 szt. listki świeżej bazylii
  • Wierzch (na 2 pizze):
  • 250 g mozzarelli w kulkach (2 kulki po 125 g)
  • 30 g parmezanu, startego (opcjonalnie)
  • 1 łyżka (10 ml) oliwy do skropienia
  • 8 szt. listków świeżej bazylii

Przygotowanie krok po kroku

  1. Wymieszaj mąkę, drożdże instant i cukier, dolej letnią wodę i wyrób luźne ciasto, dodaj sól i oliwę, zagniataj 8–10 minut do gładkości.
  2. Przełóż ciasto do naoliwionej miski, przykryj folią i odstaw na 60–90 minut, aż podwoi objętość.
  3. Odgazuj ciasto, podziel na 2 kule po około 420 g, uformuj gładkie kulki i zostaw pod ściereczką na 30 minut.
  4. Pokrój mozzarellę w plastry i rozłóż na papierowym ręczniku, żeby odciekła, przynajmniej 20 minut.
  5. Rozgnieć pomidory widelcem, dodaj oliwę, przeciśnięty czosnek, sól, oregano i porwaną bazylię, wymieszaj i odstaw.
  6. Nagrzej piekarnik do maksymalnej temperatury (250–275°C) z kamieniem lub odwróconą blachą w środku, minimum 40 minut.
  7. Rozciągnij kulę ciasta palcami na podsypanej semoliną blasze lub papierze do pieczenia, zostawiając 2 cm grubszy brzeg.
  8. Rozsmaruj 4–5 łyżek sosu, zostaw brzeg czysty, rozłóż połowę mozzarelli i posyp parmezanem.
  9. Zsuń pizzę na rozgrzany kamień lub blachę i piecz 7–9 minut, aż brzeg zbrązowieje, a ser zacznie bąbelkować.
  10. Wyjmij, skrop oliwą, rozłóż listki bazylii i od razu pokrój. Powtórz z drugą kulą.

Kroki przygotowania domowej pizzy: wyrabianie ciasta, wyrastanie, rozciąganie i pieczenie
Kalorie700 kcal
Białko25 g
Tłuszcz22 g
Węglowodany95 g
Błonnik5 g

Wartości policzyłam dla połowy pizzy z mozzarellą i parmezanem. Jeśli dołożysz salami czy szynkę, dolicz ich kalorie osobno.

Jak zrobić pizzę krok po kroku

Poniżej rozpisuję każdy etap tak, jak robię go u siebie w kuchni. Nie ma tu nic trudnego, ale kilka szczegółów naprawdę robi różnicę między pizzą z piekarnika a pizzą jak z pizzerii.

Wyrabianie ciasta

Zaczynam od wymieszania w dużej misce mąki, drożdży instant i cukru. Cukier nie słodzi ciasta, tylko podkręca drożdże i pomaga brzegom ładnie zbrązowieć. Potem wlewam letnią wodę. Letnia znaczy mniej więcej 30°C, czyli taka, w której palec nie czuje ani ciepła, ani chłodu. Gorąca woda zabija drożdże, zimna spowalnia je o połowę.

Mieszam drewnianą łyżką, aż mąka wchłonie wodę i powstanie lepka masa. Dopiero wtedy sypię sól i wlewam oliwę. Sól dodana od razu do drożdży osłabia ich pracę, dlatego czekam te 2 minuty.

Teraz wyrabianie. Na blacie, lekko podsypanym mąką, zagniatam 8–10 minut. Ciasto jest na początku klejące i to normalne. Nie dosypuj więcej mąki, tylko wyrabiaj dalej. Po 5 minutach zaczyna się zbierać w kulę, po 8 jest gładkie i sprężyste. Test: oderwij kawałek i rozciągnij palcami. Gotowe ciasto rozciągnie się w cienką, półprzezroczystą błonkę bez rwania. Jeśli się rwie, wyrabiaj jeszcze 2–3 minuty.

Jeśli masz drożdże świeże zamiast instant, rozkrusz 20 g w 50 ml wody odjętej z całości, dodaj cukier i zostaw na 10 minut, aż spienią się na powierzchni. Dopiero wtedy wlej do mąki razem z resztą wody.

Moja wskazówka

Odważ wodę na wadze kuchennej zamiast mierzyć szklanką. 320 ml wody to dokładnie 320 g i ta precyzja decyduje, czy ciasto będzie dało się rozciągnąć, czy będzie się kurczyć. Szklanką łatwo pomylić się o 30 ml, a to już 6% różnicy w nawodnieniu.

Wyrastanie

Przekładam ciasto do miski wysmarowanej odrobiną oliwy, obracam, żeby cała kula była natłuszczona, i przykrywam folią spożywczą. Folia lepiej niż ściereczka trzyma wilgoć, dzięki czemu wierzch ciasta nie obsycha.

Miskę stawiam w ciepłym miejscu, zwykle na kuchennym blacie przy piekarniku. W temperaturze 24–26°C ciasto podwaja objętość w 60 minut. W chłodniejszej kuchni potrzebuje 90 minut, a czasem dwóch godzin. Nie patrz na zegar, tylko na ciasto. Ma być dwa razy większe, miękkie i pełne bąbelków pod folią.

Po wyrośnięciu wyjmuję ciasto na blat, delikatnie odgazowuję i dzielę na dwie równe części. Z 500 g mąki i 320 ml wody wychodzi około 860 g ciasta, więc każda kula waży mniej więcej 420–430 g. To dokładnie tyle, ile potrzeba na pizzę 30 cm z cienkim środkiem i pulchnym brzegiem.

Każdą część formuję w gładką kulę: podwijam brzegi pod spód i obracam na blacie dłonią, aż powierzchnia się napnie. Kulki układam na podsypanej mące blasze, przykrywam ściereczką i daję im jeszcze 30 minut. Ten drugi odpoczynek rozluźnia gluten. Bez niego ciasto kurczy się przy rozciąganiu i wraca do mniejszego kształtu.

Sos pomidorowy bez gotowania

Prawdziwy sos na pizzę nie wymaga gotowania. Pomidory i tak ugotują się w piekarniku, a surowy sos daje świeższy, bardziej pomidorowy smak niż wielokrotnie redukowana pasta.

Odsączam pomidory pelati z puszki, zostawiając zalewę na bok. Przekładam je do miski i rozgniatam widelcem albo dłonią. Nie blenduję. Zblendowany sos robi się wodnisty i różowy, bo nabiera powietrza. Rozgnieciony widelcem ma kawałki i ciemnoczerwony kolor.

Dodaję oliwę, przeciśnięty ząbek czosnku, sól, oregano i porwane listki bazylii. Mieszam i odstawiam na kwadrans, żeby smaki się połączyły. Jeśli sos wygląda na zbyt gęsty, dolewam łyżkę odłożonej zalewy. Jeśli zbyt rzadki, odsączam go chwilę na sitku.

Na pizze szukam pomidorów z Włoch, najlepiej odmiany San Marzano, bo mają mniej pestek i więcej miąższu. Zwykłe pelati z marketu też się sprawdzają, byle były całe, nie krojone w kostkę. Krojone pomidory z puszki mają dodany chlorek wapnia, przez który nie rozpadają się w sosie.

Mozzarella i inne dodatki

Mozzarella w kulkach, ta w zalewie, daje najlepszy smak, ale jest mokra. Jeśli położysz ją prosto z opakowania, puści wodę i rozmoczy środek pizzy. Dlatego kroję ją w plastry grubości 5 mm i układam na dwóch warstwach ręcznika papierowego na co najmniej 20 minut, a najlepiej na godzinę w lodówce. Przykrywam drugim ręcznikiem i lekko dociskam.

Tarta mozzarella w bloku jest suchsza i wygodniejsza, ale ma mniej smaku i bardziej się rumieni. U mnie w domu dzieci wolą właśnie tę, bo daje efekt „ciągnącego sera”. Często mieszam obie: na spód tarta, na wierzch plastry z kulki.

Zasada przy dodatkach: mniej znaczy lepiej. Na pizzę 30 cm wystarczy 120–130 g sera i góra 80 g innych dodatków. Każdy gram więcej to cięższa pizza, dłuższe pieczenie i blady, miękki spód.

Rozciąganie ciasta

Kulę ciasta kładę na blacie obficie podsypanym semoliną. Semolina działa jak malutkie kulki, po których ciasto się ślizga, i dodatkowo robi chrupiący spód. Mąka pszenna też się nadaje, ale semolina jest lepsza.

Palcami obu dłoni dociskam ciasto od środka ku brzegom, zostawiając 2 cm nietknięte. To będzie wyrośnięty brzeg, po włosku cornicione. Powietrze ze środka przesuwa się do krawędzi i tam zostaje. Potem unoszę ciasto, kładę na grzbietach dłoni i obracam, pozwalając mu rozciągać się pod własnym ciężarem.

Wałek zostaw w szafce. Wałkowanie wyciska wszystkie pęcherzyki powietrza i daje płaski, zbity placek jak z mrożonki. Jeśli ciasto nie daje się rozciągnąć i wraca, przykryj je i odczekaj 10 minut. Gluten musi odpocząć.

Rozciągnięte ciasto przekładam na papier do pieczenia albo od razu na łopatkę podsypaną semoliną. Pracuję szybko, bo im dłużej surowe ciasto leży z sosem, tym bardziej przesiąka.

Nakładanie i pieczenie

Na środek nakładam 4–5 łyżek sosu i rozprowadzam spodem łyżki ruchem spiralnym, od środka na zewnątrz. Brzeg zostaje czysty. Na sos idą plastry mozzarelli, rozłożone z odstępami, bo ser w piekarniku rozpływa się i wypełnia luki. Posypuję parmezanem.

Teraz najważniejsze: pizza wjeżdża na gorący kamień lub blachę, nigdy na zimną. Ciasto położone na rozgrzanej powierzchni dostaje szok cieplny, spód ścina się od razu i zaczyna rosnąć. Na zimnej blasze ciasto najpierw się grzeje, a sos w tym czasie wsiąka.

Piekę 7–9 minut w 250°C, a w piekarniku, który grzeje do 275°C, nawet 6 minut. Pizza jest gotowa, kiedy brzeg ma ciemnozłoty kolor z pojedynczymi przypalonymi bąblami, ser bąbelkuje w środku, a spód uniesiony łopatką jest brązowy i sztywny, nie wygina się jak naleśnik. Jeśli po 9 minutach ser jest gotowy, a brzeg blady, przełącz na grill na ostatnią minutę.

Po wyjęciu skrapiam oliwą, układam świeżą bazylię i kroję po 2 minutach. Ta chwila pozwala serowi stężeć, żeby nie zjeżdżał z kawałków.

Ciasto na pizzę: o tym warto pamiętać

Ilustracja przedstawiająca test błonkowy ciasta na pizzę – rozciąganie kawałka ciasta na prześwit

Dobre ciasto to 70% sukcesu domowej pizzy. Poniżej zebrałam to, co faktycznie wpływa na efekt, a co jest tylko legendą.

Jaka mąka na pizzę

Włoskie ciasto robi się z mąki typ 00, czyli bardzo drobno zmielonej, jasnej mąki o zawartości białka 11–12,5%. W Polsce najbliższym odpowiednikiem jest mąka typ 550, ewentualnie 500. Obie mają podobną ilość białka i dają elastyczne, dobrze rozciągające się ciasto.

Mąka typ 450 (tortowa) ma mniej białka i ciasto z niej jest delikatne, ale słabo trzyma kształt przy rozciąganiu. Mąka typ 650 i wyższa, czyli chlebowa, daje ciasto bardziej żujące i gęstsze. Da się na niej upiec pizzę, ale brzeg będzie bardziej chlebowy niż pulchny.

W marketach dostępna jest też mąka oznaczona wprost „na pizzę”, często włoskiego pochodzenia. Jeśli ją masz, używaj jej. Jeśli nie, zwykła 550 w zupełności wystarczy i na niej robię większość moich pizz.

Nawodnienie, czyli ile wody

Mój przepis zakłada 64% nawodnienia: 320 ml wody na 500 g mąki. To ciasto jest lekko klejące przy wyrabianiu, ale daje się rozciągnąć cienko i pięknie rośnie w piekarniku. Dla początkujących to dobry kompromis.

Nawodnienie Woda na 500 g mąki Jak się zachowuje
58% 290 ml Sztywne, łatwe w obsłudze, suchszy brzeg
62% 310 ml Klasyczne neapolitańskie, dobre do pieca
64% 320 ml Mój wybór do piekarnika domowego
70% 350 ml Bardzo klejące, pulchne, trudne dla początkujących

Im niższa temperatura pieczenia, tym wyższe nawodnienie pomaga, bo woda zamienia się w parę i rozpycha ciasto od środka. W domowym piekarniku 250°C warto trzymać się 62–66%.

Drożdże: instant, suche czy świeże

Drożdże instant sypię prosto do mąki i to najwygodniejsza opcja. Drożdże suche aktywne (w większych granulkach) najpierw rozpuszczam w wodzie z cukrem na 10 minut. Drożdże świeże w kostce również rozpuszczam, w ilości trzykrotnie większej niż instant: 7 g instant to około 20 g świeżych.

Nie dawaj więcej drożdży, żeby przyspieszyć wyrastanie. Ciasto z nadmiarem drożdży smakuje drożdżami, szybko opada i jest gumowe. Lepiej dać mniej i wydłużyć czas.

Fermentacja na zimno, czyli pizza jak z pizzerii

Największy sekret pizzy z dobrej pizzerii to czas. Ciasto, które dojrzewa 24–72 godziny w lodówce, ma głębszy smak, ładniejsze bąble na brzegu i lepiej się trawi. Enzymy w mące rozkładają skrobię na cukry, które w piekarniku karmelizują i dają te charakterystyczne brązowe cętki.

Jak to zrobić z mojego przepisu: zmniejsz drożdże do 3 g instant (lub 9 g świeżych), wyrób ciasto jak zwykle, daj mu 30 minut na blacie, podziel na kule, włóż każdą do osobnego pojemnika z pokrywką albo miski pod folią i wstaw do lodówki. Wyjmij 2 godziny przed pieczeniem, żeby wróciło do temperatury pokojowej. Po 24 godzinach różnica jest wyraźna, po 48 godzinach ciasto jest najlepsze. Po 72 godzinach zaczyna być lekko kwaśne, co niektórzy lubią.

Robię tak w piątek wieczorem i w sobotę albo niedzielę mam ciasto gotowe bez żadnej pracy. Wychodzi też świetne ciasto na pizzę na imprezę, bo kule czekają w lodówce, a ja tylko rozciągam i piekę.

Ile ciasta na jedną pizzę

Często dostaję pytanie, jak przeliczyć przepis na więcej osób. Poniżej gotowa tabela, zachowująca te same proporcje.

Liczba pizz 30 cm Mąka Woda Drożdże instant Sól Oliwa
1 250 g 160 ml 4 g 5 g 10 ml
2 500 g 320 ml 7 g 10 g 20 ml
3 750 g 480 ml 10 g 15 g 30 ml
4 1000 g 640 ml 14 g 20 g 40 ml

Na pizzę na blachę 30 x 40 cm, grubszą w stylu „na blasze”, wezmę całą porcję z 500 g mąki na jedną sztukę. Wtedy piekę dłużej, 12–15 minut, w 230°C, bo grubsze ciasto potrzebuje czasu na przepieczenie w środku.

Pieczenie pizzy w domowym piekarniku

Piec do pizzy w Neapolu nagrzewa się do około 450°C i piecze pizzę w półtorej minuty. Domowy piekarnik daje 250°C, czasem 275°C czy 300°C. Nie da się tego całkiem nadrobić, ale można się zbliżyć.

Kamień, stal czy odwrócona blacha

Kamień do pizzy to płyta z kordierytu lub szamotu, która magazynuje ciepło i oddaje je spodowi pizzy. Nagrzewam go w piekarniku minimum 45 minut w maksymalnej temperaturze. Kamień włożony do gorącego piekarnika albo wyjęty i polany wodą pęka.

Stal do pizzy (gruba płyta stalowa) przewodzi ciepło szybciej niż kamień i daje jeszcze lepszy spód w niskiej temperaturze. Jest droższa i ciężka, ale jeśli pieczesz pizzę co tydzień, warto.

Zwykła blacha z piekarnika, nagrzana i odwrócona do góry dnem, działa zaskakująco dobrze. Odwracam ją, bo wtedy łatwiej zsunąć pizzę z papieru. Nagrzewam ją 20 minut razem z piekarnikiem. Spód nie będzie tak chrupiący jak na kamieniu, ale i tak lepszy niż na zimnej blasze.

Metoda Nagrzewanie Czas pieczenia 250°C Spód
Kamień do pizzy 45–60 min 7–8 min Chrupiący, cętkowany
Stal do pizzy 45 min 5–7 min Najbardziej chrupiący
Odwrócona blacha 20 min 9–11 min Dobry, lekko miękki
Zimna blacha 0 12–15 min Blady, miękki

Gdzie w piekarniku i jaka funkcja

Kamień lub blachę ustawiam na drugim poziomie od dołu, w programie góra-dół bez termoobiegu. Termoobieg suszy wierzch, zanim spód się upiecze. Jeśli mój piekarnik ma tylko termoobieg, obniżam temperaturę o 20°C i skracam pieczenie o minutę.

W ostatniej minucie często włączam grill, żeby dopiec brzeg i uzyskać przypalone bąble. Stoję wtedy przy piekarniku, bo od złotego do spalonego mija 30 sekund.

Pieczenie na papierze czy bez

Papier do pieczenia ułatwia przeniesienie pizzy, ale izoluje spód od kamienia. Kompromis: przenoszę pizzę na papierze, a po 3 minutach wyciągam papier spod niej szczypcami. Przez pierwsze 3 minuty ciasto twardnieje na tyle, że da się to zrobić. Reszta pieczenia idzie już bezpośrednio na kamieniu.

Łopatka do pizzy, drewniana lub metalowa, posypana semoliną, rozwiązuje problem całkowicie. Trzeba tylko przed zsunięciem potrząsnąć łopatką i sprawdzić, czy pizza się przesuwa. Jeśli nie, podważam przyklejone miejsce i podsypuję więcej semoliny.

Uwaga

Kamień do pizzy nagrzany do 250°C trzyma temperaturę ponad godzinę po wyłączeniu piekarnika. Nie wyjmuj go gołymi rękami ani nie kładź na blacie laminowanym. Pizzę zsuwaj i zdejmuj łopatką, nie ręką.

Najczęstsze błędy

Błąd Dlaczego tak się dzieje Jak naprawić
Spód blady i miękki, środek rozmoczony Zimna blacha, za dużo sosu lub mokra mozzarella Nagrzej blachę lub kamień, 4–5 łyżek sosu na pizzę, odsącz ser
Ciasto kurczy się przy rozciąganiu Gluten nie odpoczął po formowaniu kul Przykryj i odczekaj 10–15 minut, potem rozciągaj dalej
Ciasto nie wyrosło Zbyt gorąca woda, stare drożdże, sól wsypana na drożdże Woda 30°C, sprawdź datę drożdży, sól dodaj po wymieszaniu z wodą
Brzeg płaski, bez bąbli Wałkowanie, za mało wody w cieście Rozciągaj palcami, trzymaj nawodnienie 62–66%
Ciasto twarde jak suchar Za dużo mąki przy wyrabianiu, za długie pieczenie Nie dosypuj mąki do klejącego ciasta, piecz góra 9 minut
Ser spalony, a ciasto surowe Pizza za wysoko, za dużo dodatków Drugi poziom od dołu, góra 130 g sera i 80 g dodatków
Pizza przykleiła się do łopatki Za mało semoliny, za długie leżenie z sosem Podsyp obficie, nakładaj dodatki tuż przed pieczeniem
Pizza smakuje drożdżami Za dużo drożdży lub za ciepłe wyrastanie 7 g instant na 500 g mąki, wyrastanie w 24–26°C
Sos wodnisty i różowy Pomidory zblendowane Rozgniataj widelcem, odsącz nadmiar zalewy

Warianty i zamienniki

  • Margherita klasyczna: dokładnie ten przepis, bez parmezanu, z większą ilością bazylii po wyjęciu. Według popularnej opowieści pizzę w barwach włoskiej flagi przygotowano w 1889 roku w Neapolu dla królowej Małgorzaty Sabaudzkiej, stąd nazwa.
  • Pizza z salami i papryką: na sos i mozzarellę kładę 50 g pokrojonego salami i 40 g papryki w paskach. Salami układam na serze, żeby się wytopiło i zrumieniło.
  • Bianca, bez sosu: zamiast sosu pomidorowego smaruję ciasto 1 łyżką oliwy z czosnkiem, kładę mozzarellę, ricottę i rozmaryn. Po wyjęciu skrapiam miodem.
  • Z jajkiem: na 2 minuty przed końcem pieczenia wbijam w środek pizzy jajko, żółtko zostaje płynne. Dolicz jego kalorie, bo sporo osób pyta mnie, ile kalorii ma jajko na pizzy. Mniej więcej 70–80 kcal za sztukę rozmiaru M.
  • Wegańska: ser zastąp 100 g wegańskiej mozzarelli na bazie orzechów nerkowca albo zrezygnuj z sera i połóż pieczone warzywa, oliwki i kapary. Ciasto i sos są już wegańskie.
  • Pełnoziarnista: 150 g mąki zamień na pełnoziarnistą typ 2000 i dodaj 20 ml wody więcej. Ciasto będzie ciemniejsze i bardziej orzechowe.
  • Bez glutenu: użyj gotowej mieszanki mąki bezglutenowej do pieczenia chleba, 500 g na 380 ml wody, bez wyrabiania. Ciasto jest luźne, rozprowadzam je mokrą dłonią na papierze i podpiekam 5 minut bez dodatków, dopiero potem nakładam sos i ser.
  • Thermomix: mąka, drożdże, cukier, woda, sól i oliwa do naczynia, 3 minuty w trybie zagniatania. Dalej jak w przepisie.
  • Na blasze, gruba: całe ciasto z 500 g mąki na jedną blachę 30 x 40 cm, wysmarowaną 2 łyżkami oliwy. Rozciągam palcami do rogów, daję 20 minut wyrastania, piekę 230°C przez 14–16 minut.
  • Air fryer: pizza 18–20 cm z kuli 200 g, na papierze z dziurkami, 200°C przez 8–9 minut. Większa się nie zmieści.
  • Na patelni i pod grillem: rozgrzej żeliwną patelnię na dużym ogniu, połóż ciasto na suchą patelnię, nałóż dodatki, smaż 2 minuty, przełóż patelnię pod rozgrzany grill piekarnika na 3–4 minuty. Spód jak z kamienia.

Jak przechowywać i odgrzewać

Surowe ciasto po pierwszym wyrastaniu dzielę na kule, każdą wkładam do osobnego pojemnika lekko natłuszczonego oliwą i trzymam w lodówce do 3 dni. Przed pieczeniem wyjmuję na 1,5–2 godziny. Mogę też zamrozić: kule owijam folią spożywczą i wkładam do woreczka, w zamrażarce wytrzymują 2 miesiące. Rozmrażam w lodówce przez noc, potem 2 godziny na blacie.

Sos pomidorowy w słoiku stoi w lodówce 4–5 dni. Zamrożony w pojemniczkach, po 100 g, czeka 3 miesiące. Zwykle robię od razu podwójną porcję z dwóch puszek.

Upieczoną pizzę przechowuję w lodówce do 2 dni, w pojemniku lub owiniętą folią. Nie zostawiam jej na noc na blacie, zwłaszcza latem.

Odgrzewanie ma jeden cel: przywrócić chrupiący spód bez wysuszenia góry. Najlepiej działa sucha patelnia z pokrywką: kawałki pizzy na rozgrzaną patelnię na średnim ogniu, przykryć, 3–4 minuty. Spód chrupie, ser się topi. Drugi sposób to piekarnik 200°C przez 5–6 minut bezpośrednio na ruszcie. Air fryer w 180°C przez 3–4 minuty też daje radę. Mikrofalówki unikam, bo ciasto robi się gumowe i miękkie.

Z czym podawać

Sama pizza to pełny posiłek, ale kilka dodatków na stole zmienia kolację w coś więcej. U mnie zawsze jest miska rukoli z oliwą, cytryną i parmezanem. Jej gorycz świetnie przełamuje tłuszcz sera. Do tego czosnkowa oliwa z chili do skropienia i miseczka oregano.

Jako przystawkę przed pizzą podaję caprese albo bruschettę z resztek sosu pomidorowego. Z pozostałego ciasta robię też czosnkowe paluchy: rozciągam resztkę w cienki placek, smaruję oliwą z czosnkiem, posypuję solą i piekę 6 minut. Idą pierwsze.

Do picia dzieciom lemoniada, dorosłym lekkie czerwone wino, na przykład chianti, albo zimne jasne piwo. Na deser po włosku byłoby tiramisu, ale u mnie częściej na stół wjeżdża ciasto marchewkowe, bo robię je dzień wcześniej i nie ma z nim pracy w dniu pizzy.

FAQ

Czy można zrobić ciasto na pizzę bez drożdży?

Można, ale wyjdzie inny wypiek, bliższy chrupkiej podpłomykowej tortilli niż pizzy z pulchnym brzegiem. Na 250 g mąki wezmę 1 łyżeczkę proszku do pieczenia, 120 ml wody, 1 łyżkę oliwy i pół łyżeczki soli. Piekę 8 minut w 250°C. Smakuje dobrze, ale drożdżowe ciasto robi się równie szybko i jest zdecydowanie lepsze.

Ile czasu piec pizzę w piekarniku?

W domowym piekarniku nagrzanym do 250°C cienka pizza na gorącym kamieniu piecze się 7–9 minut. Na odwróconej gorącej blasze 9–11 minut. Gruba pizza na blasze w 230°C potrzebuje 14–16 minut. Zawsze patrz na brzeg: ma być ciemnozłoty, a spód sztywny.

Jaka temperatura jest najlepsza na pizzę?

Najwyższa, jaką daje twój piekarnik. 250°C to minimum, 275°C lub 300°C znacząco poprawia efekt. Przy niższej temperaturze pizza piecze się dłużej, wysycha i spód nie ma szans zbrązowieć. Nagrzewaj piekarnik z kamieniem przynajmniej 40 minut, bo sam sygnał „nagrzany” nie oznacza, że kamień już ma 250°C.

Dlaczego moja pizza jest twarda?

Trzy najczęstsze powody: za dużo mąki dosypanej przy wyrabianiu, wałkowanie zamiast rozciągania palcami i za długie pieczenie w za niskiej temperaturze. Ciasto ma być lekko klejące, rozciągane dłońmi i pieczone krótko w maksymalnej temperaturze.

Czy mozzarellę trzeba odsączyć?

Mozzarellę z kulki tak, zawsze. Pokrój ją na 20 minut przed pieczeniem i odłóż na ręcznik papierowy. Mokry ser to główny powód rozmoczonego środka pizzy. Tarta mozzarella w bloku i w woreczku nie wymaga odsączania.

Czy można zrobić ciasto dzień wcześniej?

Tak, i będzie lepsze. Zmniejsz drożdże do 3 g instant, po wyrobieniu podziel na kule, włóż do pojemników i trzymaj w lodówce 24–72 godziny. Wyjmij 2 godziny przed pieczeniem. Taka pizza ma głębszy smak i ładniejsze bąble na brzegu niż z ciasta robionego tego samego dnia.

Ile kalorii ma domowa pizza?

Połowa pizzy margherita 30 cm z tego przepisu to około 700 kcal, cała pizza około 1400 kcal. Dodatki podnoszą tę wartość: 50 g salami to kolejne 180–200 kcal, 50 g szynki około 60 kcal. Wersja z cieńszym ciastem (kula 300 g) i mniejszą ilością sera schodzi do około 500 kcal za połowę.

O tym artykule

Autor:

Martę pytamy o wszystko, co ma wyrosnąć: ciasta, drożdżówki, desery i chleb na zakwasie. Jej przepisy mają dokładne gramatury, bo w wypiekach „szklanka mąki" oznacza za dużo różnych rzeczy. Marta tłumaczy, dlaczego ciasto wychodzi albo nie: za ciepłe masło, za krótko ubita piana, piekarnik bez termoobiegu. Z jej przepisów dowiecie się, jak rozpoznać dobrze wyrośnięty zakwas i kiedy sernik jest naprawdę gotowy. Lubimy w niej to, że nie wstydzi się własnych nieudanych blach i wyciąga z nich wnioski dla czytelników.

  • Fakty sprawdzone przed publikacją.
  • Opublikowano

Marta Lis

Martę pytamy o wszystko, co ma wyrosnąć: ciasta, drożdżówki, desery i chleb na zakwasie. Jej przepisy mają dokładne gramatury, bo w wypiekach „szklanka mąki" oznacza za dużo różnych rzeczy. Marta tłumaczy, dlaczego ciasto wychodzi albo nie: za ciepłe masło, za krótko ubita piana, piekarnik bez termoobiegu. Z jej przepisów dowiecie się, jak rozpoznać dobrze wyrośnięty zakwas i kiedy sernik jest naprawdę gotowy. Lubimy w niej to, że nie wstydzi się własnych nieudanych blach i wyciąga z nich wnioski dla czytelników.